Wycieczka na „4 wyspy”: Chicken, Tup, Poda oraz plaża Phranang (Railay), Krabi, Tajlandia

Wycieczkę na tak zwane „4 Islands” (prawidłowo są to trzy wyspy + jedna plaża z półwypsu Railay, która de facto wyspą nie jest) najlepiej jest wykupić w lokalnym biurze podróży na terenie regionu Krabi. Głównym miejscem sprzedaży jest Ao Nang, ale oferty znajdziecie również w Krabi Town i w całej tamtejszej okolicy (również na wyspach). Zorganizowanie jej na własny rachunek jest o wiele droższe i mało opłacalne (wynajem prywatnej łódki z kierowcą).

port w Ao Nammao
port w Ao Nammao

Jak to ogarnąć, ile to kosztuje

Wycieczkę można wykupić nawet z jednodniowym wyprzedzeniem, nie powinno być żadnego problemu.

Do wyboru mamy opcję solo lub z dodatkowym pływaniem kajakiem.

Czas trwania wycieczki to ok. 7-8 h (w zależności od Twojego miejsca położenia), w godzinach mniej więcej 9-16.

Ceny eskapady w Krabi Town oscylują ok. 1000 THB (ok. 110 PLN), ale spokojnie tą cenę można zbijać nawet do 50%. Dodatkową obowiązkową opłatą jest 400 THB (ok. 43 PLN) za wejście do położonego na terenie wysp Parku Narodowego. Nie da się tego uniknąć. Opłatę uiszczamy w biurze podróży lub podczas tripu.

W cenę wliczony jest transfer do Twojego hotelu/hostelu, maska do snorkelingu, obiad, woda do picia, owoce, ubezpieczenie i przewodnicy. Ze sobą musisz zatem zabrać strój kąpielowy, ręcznik, krem do opalania, okulary przeciwsłoneczne, telefon i/lub aparat fotograficzny oraz ewentualne drobne na kupienie na miejscu czegoś do picia/jedzenia.

Każde biuro rządzi się swoimi prawami, ale większość działa w podobny sposób. Opiekuni na miejscu wszystko tłumaczą, mówią ile mamy w danym miejscu czasu, po krótce też opowiadają o wyspach. My skorzystaliśmy z polecanego biura Krabi Ranger i sami Wam go bardzo polecamy.

O wycieczce

Wycieczkę rozpoczynamy od transferu z hostelu do portu, w naszym przypadku portu w Ao Nammao. Tutaj przesiadamy się na łódkę (albo będzie to longboat albo speedboat, w zależności od biura). Longboat jest wolniejszy, ale dzięki niemu możemy cieszyć się widokami i robić zdjęcia. Speedboat natomiast w kilka minut dowozi nas na miejsce, ale z racji prędkości nie można nawet wstać z miejsca :-)

Pierwszą wyspą, którą opływamy to Chicken Island (Koh Kai). Wyspa ma charakterystyczne wzniesienie, które przypomina głowę kurczaka, stąd nazwa :-) Nie zatrzymujemy się tutaj, przewodnik robi nam jedynie przerwy na morzu, do fotografowania.

Chicken Island
Chicken Island

Kolejna wyspa to Tup Island (Koh Tap, Koh Tub). Pocztówkowe krajobrazy, niemal biały piasek i turkusowa woda. Wyspę charakteryzuje podział na dwie mniejsze połączone wodnym przejściem (woda sięga mniej więcej do kolan, więc bez problemu możemy się przejść). Na wyspie mamy ok. 40 minut czasu dla siebie.

pocztówkowe widoki z Tup Island
Pocztówkowe widoki z Tup Island

Następnie uderzamy do największej z wysp, czyli do Poda Island (Koh Poda). To tutaj mamy lunch. Chłopaki rozkładają stolik i wyciągają ugotowane wcześniej jedzenie. Każdy nabiera na talerz, ile i co chce i w pięknych okolicznościach przyrody delektujemy się smakiem. Poda jest na tyle duża, że każdy znajdzie tu kawałek miejsca dla siebie. Również z tej wyspy rozpościerają się tak bardzo charakterystyczne dla tej części Tajlandii wystające z morza skały. W tym miejscu mamy też możliwość snorkelingu. Nasi przewodnicy zabierają nas jeszcze na drugą stronę wyspy i „wysadzają” w morzu. Stąd możemy dopłynąć do małej, ukrytej plaży. Przyznam, że to był najlepszy punkt wycieczki. Prawdziwa, rajska plaża. Bez tłumu turystów, z oniemiającymi widokami. Tutaj również najpiękniej prezentował się świat podwodny. Na wyspie mamy ok. 1 godziny czasu dla siebie.

Poda Island od mniej znanej strony
Poda Island od mniej znanej strony
ukryta plaża na Poda Island
Ukryta plaża na Poda Island
lunch na Poda Island
Lunch na Poda Island

Płynąc do ostatniego punktu, przewodnicy dają nam jeszcze jedną możliwość snorkelingu. Tym razem możemy podpłynąć pod formacje skalne i zobaczyć jeszcze inne dno.

Dopływamy do plaży Phranang na półwyspie Railay. Zatłoczona plaża przygotowana na oblężenie turystów barami umieszczonymi na łódkach. Na plaży znajduje się również osobliwa jaskinia z kapliczką (Princess Cave) otoczona dziesiątkami drewnianych męskich przyrodzeń. Legenda głosi, że jaskinię zamieszkał duch księżniczki, która zginęła na morzu. A że podobno była dziewicą, duch oczekuje od wiernych właśnie takiego rodzaju podarków. Mimo, że miejsce może śmieszyć, zaskakiwać czy szokować, pamiętajmy, że jest świątynią i Tajowie tam się modlą. Na wyspie mamy ok. 1 godziny czasu dla siebie.

bar na łódce przy plaży Phranang
Bar na łódce przy plaży Phranang
osobliwa kapliczka przy plaży w Phranang
Osobliwa kapliczka przy plaży w Phranang

Wycieczka dobiega końca. Wracamy do przystani Ao Nammao i ponownie transferem znajdujemy się pod drzwiami hostelu.

Czy warto

Z wycieczki z pewnością będą zadowolone osoby poszukujące prawdziwie rajskich miejsc. Większość z nich jest oczywiście zatłoczona, tego nie da się uniknąć, ale możecie trafić na fajnych przewodników, którzy zabiorą Was w miejsca nieuczęszczane (zawsze też można spróbować poprosić swoich o coś takiego). Nie powinny narzekać również osoby chcące popływać i poobserwować podwodny świat – sporo zróżnicowanych miejsc i niemało po temu okazji. Wycieczka to też dawka relaksu i chłonięcia nierzadko fenomenalnych widoków.

Więcej wycieczek w regionie Krabi?

Więcej Tajlandii:

Reklamy

Dodaj komentarz