Thai red curry – Oryginalne tajskie czerwone curry

Prawdziwe tajskie curry miałam okazję poznać jakiś czas temu podczas warsztatów kulinarnych w Instytucie Sztuki Kulinarnej, a później po prostu w Tajlandii. Od dłuższego czasu interesowałam się kuchnią azjatycką, która zdecydowanie podbiła moje kubki smakowe, aczkolwiek ciężko było mi znaleźć rzeczywiście prawdziwy tajski przepis, zawierający składniki, którzy wykorzystują Tajowie u siebie. Część z nich może wydawać Wam się zupełnie obca, ale bez problemu zakupicie je w dużych supermarketach, sklepach z orientalną żywnością lub oczywiście w internecie. A jak raz spróbujecie tajskich smaków, zapewniam, że zakupione produkty nie zmarnują się. Pamiętajcie, że przede wszystkim kuchnia tajska to balans smaków. Ma być słone, kwaśne, gorzkie i słodkie w jednym, idealnie zbalansowane. No i oczywiście pikantne, ale to odczucie możecie sobie już dowolnie regulować, tak jak lubicie. Niech nie dziwi Was również konsystencja dania. Tajskie curry ma to do siebie, że w zasadzie jest półpłynne i może przypominać gęstą zupę. Dzisiejsze curry to moje bazowe curry, które często modyfikuję dodając sezonowe warzywa, takie jak np. kalafior czy cukinia. Nie bójcie się kombinować, ma smakować przede wszystkim Wam. Samą bazę, czyli pastę curry możecie kupić gotową lub przygotować ją samemu, jak wolicie. Czas przygotowania dania to jakieś 10-15 minut. Warzywa mają być jędrne i chrupkie, nie ma mowy o długim duszeniu. Najlepiej smakuje świeżo przygotowane z porcją jaśminowego ryżu.

Thai red curry - czerwone tajskie curry przepis

Składniki na 2 porcje:

  • 1 duża łyżka pasty red curry
  • 0,5 litra mleka kokosowego
  • kilka listków limonki Kaffir – najlepiej kupić mrożone, z racji tego, że w Polsce jeszcze nie da się dostać świeżych, suszone natomiast są mnie aromatyczne
  • 1 tajska papryczka chilli odmiany bird eye – lub więcej do smaku
  • 1 marchewka
  • kilka pędów bambusa
  • pół czerwonej papryki
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 2 łyżki sosu ostrygowego
  • 1 łyżka cukru palmowego lub trzcinowego
  • sok z limonki do doprawienia
  • dodatkowo – ok. 200 g piersi z kurczaka, 2 garści krewetek lub ok. 100 g tofu – u mnie kurczak

Do podania:

  • ryż jaśminowy
  • liście tajskiej bazylii (holy basil)

Wykonanie:

Warzywa myjemy i kroimy kolejno: marchewkę w cienkie plasterki, paprykę w cienkie paseczki, chilli w talarki, bambus z zalewy powinien być już pokrojony.

W zależności, czego używamy – kurczaka umyć, oczyścić i pokroić w kostkę; tofu pokroić w większą kostkę; krewetki obrać i oczyścić. Jeżeli używamy tofu – smażymy je na kilku łyżkach oleju na złoto. Kurczak lub krewetki ugotują się już w sosie.

Rozgrzewamy wok lub większą patelnię – cały czas trzymamy ją na dość dużym ogniu. Rozcieramy łyżkę pasty red curry i dodajemy mleko. Liści limonki Kaffir rozdzieramy na połówki, w palcach i dodajemy do sosu. Mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Dodajemy wszystkie pokrojone warzywa i kurczaka lub krewetki (ewentualne tofu dodajemy na końcu). Gotujemy ok. 4-5 minut aż warzywa nieco zmiękną, ale wciąż pozostaną chrupkie. Na końcu dodajemy wszystkie przyprawy – cukier, sosy rybny i ostrygowy. Jeżeli używamy – teraz dodajemy tofu. Gotujemy jeszcze 2 minuty. Po wyłączeniu źródła ciepła doprawiamy sokiem z limonki. Podajemy posypane listkami tajskiej bazylii.

Podajemy z ryżem jaśminowym.

Spróbuj również innych wersji curry:

Reklamy

11 thoughts

  1. Bardzo smakowity przepis :) Uwielbiam tajskie curry. Tajowie robią curry z różnych warzyw, ryb i mięs, z różnymi dodatkami zależnymi od regionu, więc nie ma jednego, podstawowego przepisu na curry. Najważniejsze, by takie curry było połączeniem 5 smaków: ostrego (np. chili – u Ciebie w czerwonej paście, ale może być zielona) słodkiego – mleko koksowe i cukier; słonego – sos rybny, sos sojowy; kwaśnego – limonka i liście kaffiru lub ocet ryżowy; gorzkiego (np. kolendra lub bambus, niektóre warzywa). I podstawą tajskiego curry jest mleko kokosowe :)

    Twoje jest więc i spyszne i właściwie skomponowane :)

      1. Jakimś tam wielkim fachowcem nie jestem, czytam trochę na temat orientalnej kuchni tu i tam, szukam oryginalnych receptur i tyle :) A orientalna kuchnia naprawdę jest wspaniała oraz warta odkrywania i zabawy z nią :)

Dodaj komentarz