Kurczak tikka masala

Jedno z najbardziej popularnych indyjskich dań w Europie… ale czy na pewno indyjskich? No właśnie, nie wszyscy wiedzą, że tak naprawdę tikka masala to wymysł angielski, inspirowany oczywiście w dużej mierze byłą kolonią. Jeżeli próbowaliście potrawy butter chicken (klasycznie indyjskiej) to na pewno wyczujecie duże podobieństwo. Bo właśnie to ten przepis został zmodyfikowany pod nieco inne angielskie podniebienia. Nie wnikając już w szczegółowa historię, kurczak przyrządzony w ten sposób jest po prostu pyszny. Dobrze przyprawiony, nieprzesuszony, aromatyczny. Ciężko się od niego oderwać :-) Nie żałujcie przypraw!

tikka masala

Składniki na 4 porcje:

Składniki na marynatę:

  • 150 g jogurtu naturalnego gęstego
  • 1 łyżeczka garam masala
  • 1 łyżeczka kminu rzymskiego
  • 1 łyżeczka ostrej papryki w proszku
  • pół łyżeczki cynamonu
  • pół łyżeczki imbiru
  • 1 łyżka oleju
  • sól, pieprz

Składniki na sos:

  • ok. 500 g piersi z kurczaka
  • 1 puszka pomidorów lub 3-4 świeże
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 1 papryczka chilli
  • 1 mała cebula
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
  • 1 łyżeczka ostrej papryki w proszku
  • pół łyżeczki kminu rzymskiego
  • 1 łyżeczka garam masala
  • 1 łyżka masła klarowanego
  • ok. 6-7 łyżek śmietany kremówki
  • sól do smaku
  • garść świeżej kolendry do podania

Do podania:

  • chlebek naan, chlebek chapati
  • ryż basmati

Wykonanie:

Kurczaka oczyść i pokrój na większe kawałki. Natrzyj go wszystkimi przyprawami z marynaty oraz obtocz jogurtem. Marynuj minimum 2 godziny, ale im dłużej tym lepiej. Ja zostawiam kurczaka w marynacie na całą noc.

Po etapie marynowania, kurczaka przełóż na blaszkę i piecz ok. 15 minut w 180 stopniach aż lekko się przyrumieni, ale nie wysuszy.

Czosnek, chilli i cebulę drobno posiekaj. Przygotuj wszystkie przyprawy.

Na patelni rozgrzej masło, wrzuć czosnek, chilli, cebulę i wszystkie przyprawy. Smaż ok. 1 minuty i dodaj pomidory. Duś ok. 5 minut aż sos zgęstnieje, następnie dodaj podpieczonego kurczaka. Po 2 minutach dodaj śmietankę. Całość dopraw solą i duś ostatnie 2-3 minuty.

Gotowy sos podawaj obficie posypany kolendrą. Najlepiej z ryżem basmati i indyjskim chlebkiem.

Aloo paratha – indyjski chlebek nadziewany ziemniakami

Co w Indiach jada się na śniadanie? Pewnie różne rzeczy, ale z pewnością nie to co u nas :-) Na pewno jednak niektórzy jedzą chlebki paratha. Generalnie są one niemal tożsame z chlebkami chapati, ale te pierwsze często bywają nadziane. Na przykład ziemniakami, tak jak u mnie. Bo aloo oznacza właśnie ziemniaka. Przepisów na samo doprawienie poczciwego kartofla jest całe mnóstwo, ale poniższy przepis śmiało możecie potraktować wyjściowo. Kolejnym razem możecie stworzyć własną wersję. Sam chlebek jest naprawdę pyszny i sycący. Oprócz funkcji śniadaniowej może też stanowić dodatek do inny dań, ale sam w sobie jest po prostu bardzo dobry. Najlepiej smakuje na gorąco, z gęstym jogurtem.

paratha bread

Składniki na 4 chlebki:

Składniki na chlebek:

  • 2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
  • pół szklanki wody
  • pół łyżeczki soli
  • 1 łyżka oleju

Składniki na nadzienie:

  • 5 małych ziemniaków
  • pół łyżeczki garam masala
  • pół łyżeczki ostrej papryki w proszku
  • pół łyżeczki amchur (suszonego mango)
  • pół papryczki chilli
  • 3 łyżki drobno posiekanej kolendry
  • sól do smaku

Dodatkowo:

  • masło klarowane lub olej do smażenia

Wykonanie:

Ugotuj ziemniaki w mundurkach, ostudź a następnie pozbądź skórki. Za pomocą tłuczka lub blendera zgnieć je na gładką masą. Dopraw ją przyprawami.

Z mąki, wody, oleju i soli zagnieć elastyczne i miękkie ciasto. Podziel je na 4 części, z każdej ulep kulkę, którą następnie rozwałkuj na cienki placek. Na środek każdego placuszka nałóż po sporej łyżce nadzienia i rozprowadź na po całej powierzchni ciasta. Następnie złóż wierzch każdego placka do środka, zlep porządnie i delikatnie rozwałkuj ponownie na kształt okrągłego placka.

Na patelni rozgrzej odrobinę masła lub oleju. Placki smaż z obu stron po kilka minut na średnim ogniu. Podawaj gorące, najlepiej z gęstym jogurtem naturalnym.

Kruche ciasto ze śliwkami i kokosową kruszonką

Klasyczne maślane kruche ciasto z kwaskowatymi śliwkami podkręcone aromatycznymi przyprawami i moim ulubionym kokosem. Cynamon, kardamon i wanilia sprawiają, że owoce nabierają cudownego aromatu i podczas pieczenia pachnie… Świętami :-) Pora już chyba na dobre pożegnać lato i zajrzeć do jesiennych smaków. Przecież i one nie muszą być nudne. Zapraszam.

kruche ciasto ze śliwkami

Składniki na ciasto pieczone w formie o średnicy 24 cm:

Składniki na ciasto:

  • 100 g masła
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 4 łyżki cukru pudru

Składniki na nadzienie:

  • 8 średniej wielkości śliwek (ok. 500g)
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 2 ziarna kardamonu
  • ziarenka uzyskane z połowy laski wanilii
  • 2-3 łyżki cukru – mniej lub więcej wedle uznania

Składniki na kruszonkę:

  • resztka ciasta ze spodu
  • garść wiórków kokosowych

Wykonanie:

Wszystkie składniki na spód zagnieć szybko ze sobą, owiń folią spożywczą i odłóż do lodówki na minimum godzinę (możesz odstawić na całą noc).

Piekarnik rozgrzej do 180 stopni. Formę do pieczenia wysmaruj masłem i odsyp odrobiną mąki.

Schłodzone ciasto rozwałkuj na kształt formy i przełóż je do niej. Dociśnij i odetnij końcówki. Ciasto nakłuj widelcem i włóż do pieca na ok. 15 minut.

W tym czasie resztki ciasta wymieszaj z wiórkami. Śliwki przekrój na połówki, usuń pestki i włóż do garnka. Dodaj przyprawy i podduś parę minut aż owoce nieco zmiękną, ale wciąż pozostaną w kawałkach.

Na podpieczony spód wyłóż śliwki i posyp przygotowaną kruszonką. Piecz ok. 15 minut.

Smażony kalafior z przyprawami

Kalafior to warzywo bardzo wszechstronne, chociaż w naszych polskich stronach jest on najczęściej po prostu gotowany i podawany z tartą bułką (notabene przepyszną). Czasem wrzucony w większej ilości do jarzynowej, co daje ostatecznie kalafiorową. I chociaż absolutnie nie neguję tych dań, a wręcz je uwielbiam, pomyślałam, żeby w końcu i z kalafiorem nieco poszaleć. Lekko obgotowany, al dente, a następnie obsmażony na klarowanym maśle z całą paletą orientalnych przypraw stanowi bardzo smaczny dodatek. Najlepszy jest taki lekko przypieczony, z chrupiącą skórką. Ja dodałam do całości jeszcze cukinię i ugotowane ziemniaki, co w zasadzie stworzyło lekką sałatkę, którą można zjeść samodzielnie lub podać do jakiegoś mięcha. Bardzo, bardzo dobre.

smażony kalafior

Składniki na 4 porcje:

  • 1 średniej wielkości kalafior
  • 1 mała cukinia
  • kilka ziemniaków
  • 3 łyżki masła klarowanego
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka ostrej papryki
  • 1 łyżeczka kozieradki
  • 1 łyżeczka kolendry
  • pół łyżeczki kminu
  • 1/4 łyżeczki tymianku
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • sól, pieprz

Wykonanie:

Wszystkie przyprawy połącz ze sobą, te które masz w ziarnach rozgnieć w moździerzu. Czosnek drobno posiekaj.

Kalafiora podziel na mniejsze różyczki i gotuj we wrzątku parę minut aż warzywo nieco zmięknie, ale wciąż pozostanie chrupkie.

Ziemniaki ugotuj do miękkości. Cukinię pokrój w półplasterki.

Na dużej patelni rozgrzej masło. Dodaj czosnek i wszystkie przyprawy. Smaż chwilkę aż przyprawy uwolnią zapach. Dodaj kalafiora, delikatnie mieszaj aby obtoczył się w przyprawach, ale nie rozpadał. Smaż kilka minut aż warzywo ładnie się zarumieni z każdej strony.

Na samym końcu dodaj cukinię i ziemniaki. Mieszaj i smaż już dosłownie chwilę, aby warzywa obtoczyły się w przyprawach, ale cukinia nie puściła zbyt dużej ilości wody.

Podawaj na gorąco lub zimno.

Jajka zapiekane w sosie pomidorowym z chorizo

Jednym z moich ulubionych śniadań (chociaż to danie mogłoby być też obiadem czy kolacją) jest szakszuka, czyli arabskie danie, które polega na usmażeniu jajek w pomidorowym sosie. Oczywiście odpowiednio doprawionym. Przygotowywałam już wersję klasyczną, ale ciągle kombinuję z nowymi. I tak dzisiaj wersja, która mogłaby zawitać na hiszpańskim stole. Wyraziste chorizo i ostra wędzona papryka. Bardzo aromatyczne, pikantne, pełne smaku. Szczególnie teraz, gdy sezon na pomidory w pełni. To też dobre śniadanie na kaca, polecam ;-) Za każdym razem przy tego typu propozycjach podkreślam też, że to idealna opcja dla osób, które nie bardzo radzą sobie z jajkami w koszulkach, a uwielbiają tę konsystencję. Tutaj macie je w sosie, bez nerwów i wyrzuconych nieudanych sztuk :-)

jajka w sosie z chorizo

Składniki na 4 porcje:

  • 4-6 jajek
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 6 dojrzałych pomidorów lub, poza sezonem, 1 puszka pomidorów pelati
  • 1 większa czerwona papryka
  • 1 kiełbaska chorizo sarta lub 4 małe serdelki chorizo fresco
  • pół łyżeczki ostrej wędzonej papryki
  • sól, pieprz do smaku
  • 2 łyżki oliwy
  • garść natki pietruszki

Wykonanie:

Pomidory sparz i obierz ze skórki. Pokrój na większe kawałki. Paprykę, cebulę oraz czosnek pokrój w drobną kostkę. Chorizo pokrój w talarki.

Na patelni rozgrzej oliwę i wrzuć chorizo. Podsmaż je przez chwilę i dodaj cebulę z czosnkiem. Następnie dodaj papryki, smaż ok. 2 minut i dodaj pomidory. Całość duś ok. 10 minut aż pomidory puszczą sok, a następnie sos zgęstnieje. Dopraw papryką solą i pieprzem,

Gdy sos już będzie gotowy, za pomocą łopatki zrób w nim wgłębienia i wbijaj w nie jajka. Następnie ogień zmniejsz do minimum i całość przykryj pokrywką. Duś do czasu aż biało całkowicie się zetnie, a żółtko pozostanie płynne. Ok. 4-5 minut.

Jajka posyp dodatkowo solą i pieprzem. Podawaj z posiekaną pietruszką.

Małdrzyki krakowskie – serowe placuszki z Małopolski

Mimo, iż pochodzę z południa Polski, nigdy nie jadłam, ba, nie słyszałam o małdrzykach. Ta skomplikowana nazwa pochodzi od nazwy sera „małdrzyk”, z którego pierwotnie wyrabiano placki. Chociaż ser wymieniono na doskonale nam znany twaróg, nazwa pozostała. A same placki? To w zasadzie małe, smażone serniczki. Bo to właśnie ser jest ich głównym składnikiem, reszta to jedynie dodatki. Warto więc wybrać naprawdę dobrej jakości twaróg. Tradycyjnie nie zawierają dodatków, ale możecie wrzucić do nich garść rodzynków czy odrobinę skórki pomarańczowej. Podanie to też kwestia smaku – najważniejsze to posypać je sporą ilością cukru. Ja swoje placuszki podałam z malinowym sosem, który świetnie łamie słodycz placków. Chociaż placuszki wyglądają niewinnie, są sycące i nie można ich zjeść za dużo. Dlatego najbardziej polecam je właśnie na śniadanie.

małdrzyki

Składniki na 2 porcje (6 placuszków):

  • 200 g tłustego twarogu dobrej jakości
  • 1 średnie jajko
  • pół łyżeczki ekstraktu waniliowego lub odrobina cukru waniliowego
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 6-8 łyżek neutralnego oleju do smażenia – ja używam kokosowego

Do podania:

  • 2 garści malin
  • odrobina skórki z pomarańczy
  • 2 łyżeczki cukru
  • 3 łyżki cukru pudru

Wykonanie:

Ser rozdrobnij widelcem, a następnie dodaj pozostałe składniki i razem wymieszaj. Nie miksuj, wymieszaj tylko łyżką.

W międzyczasie maliny umieść w rondelku i podgrzewaj je ma małym ogniu, dodaj skórkę i cukier. Gotuj aż powstanie dosyć gęsty malinowy sos.

Na patelni rozgrzej olej, następnie zmniejsz na minimalny. Z ciasta odrywaj kawałki, lep kulki, które następnie spłaszcz na kształt okrągłego placka i układaj ostrożnie na patelni. Małdrzyki smaż ok. 2 minut z każdej strony. Pilnuj ognia, gdyż bardzo łatwo się przypalają.

Usmażone odsącz ręcznikiem papierowym z nadmiaru tłuszczu, posyp cukrem pudrem i podawaj z gorącym sosem malinowym.

Placuszki można wcześniej przygotować a później odgrzewać.

Tabbouleh – orzeźwiająca sałatka na bazie natki pietruszki

Klasyczna libańska sałatka, chociaż generalnie zadomowiła się w szeroko rozumianej kuchni arabskiej. Jeżeli nie lubisz natki pietruszki – pomiń ten przepis albo to właśnie on sprawi, że ją pokochasz. W ciepły, letni dzień nie ma dla mnie nic lepszego niż solidna porcja tego dania. Orzeźwiająca, rześka, sycąca i przy tym lekka – dla mnie ideał sałaty. Może stanowić osobne danie, ale częściej jest dodatkiem – do mięsa, ryby, falafela. Wbrew naszym przyzwyczajeniom, gdzie sałatka na bazie kaszy oznacza jej minimum 50% udział, tutaj mamy jedynie dodatek. Parę łyżek na zespolenie całości. Główną rolę grają tu zioła, a prima baleriną jest natka pietruszki. Nie ma tabbouleh bez jej udziału, nie ma. Nietypowe dla naszej kultury jest przygotowanie też samej kaszy. Nie gotuje się jej, nie zalewa wrzątkiem – pęcznieje pod wpływem soków z sałatki – soku z cytryny, oliwy, soku z pomidora. Dlatego właśnie jej smak jest pełen aromatu, a nie mdły i nijaki. Sama kasza to zaś pszenny bulgur. Często proponuje się jego zamianę na łatwiej dostępny kuskus, ale to już nie to samo. Spotkałam się też z wersjami z dodatkiem ogórka czy papryki. Nie jest to błąd, śmiało możecie wkroić i te warzywa. No i czas. Najlepiej przygotować tę sałatkę wieczorem, aby przez noc kasza mogła napęcznieć, a całość przejść aromatami. Polecam na lato, ze świeżymi warzywami i pachnącymi ziołami.

tabbouleh

Składniki na 2 porcje:

  • 6 łyżek drobnej kaszy bulgur
  • sok wyciśnięty z jednej cytryny
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 większe, dosyć twarde pomidory
  • 1 cebula dymka ze szczypiorkiem
  • bardzo duży pęczek natki pietruszki
  • pół pęczka kolendry
  • pół pęczka mięty
  • sól, pieprz

Wykonanie:

Kaszę zalej sokiem z cytryny i oliwą. Wymieszaj, dopraw solą i pieprzem.

Pomidora ze skórą i cebulkę pokrój w drobną kostkę. Wszystkie zioła drobno posiekaj.  Dodaj do kaszy. Wymieszaj i odstaw do lodówki na kilka godzin aż kasza wsiąknie wszystkie soki i napęcznieje.

Podawaj schłodzone.

Sangria – hiszpański poncz na bazie wina

Pierwszy września zawsze napawa mnie jakąś nostalgią. Mimo, że już od dawna nie chodzę do szkoły i generalnie rzecz biorąc z początkiem września nic się dla mnie nie zmienia, uświadamiam sobie, że przecież już koniec wakacji, koniec lata, a z szafy czas wyciągnąć ciepły płaszcz. I chociaż jeszcze prawie przez miesiąc trwa kalendarzowe lato, w naszej szerokości geograficznej, lato mamy już tylko z nazwy. Mimo to zawsze mam nadzieję, że jesień nas jeszcze trochę oszczędzi, a słońce będzie łaskawe. A żeby umilić sobie czas, nieważne czy to w pełnym słońcu czy podczas pochmurnej aury – warto przygotować sangrię. Napój na bazie czerwonego wina, soku i owoców. Z założenia nie powinien być mocno alkoholowy, a lekki i orzeźwiający. To idealny drink na lato, ale w zasadzie co stoi na przeszkodzie, żeby pić go przez okrągły rok i przenieść się chociaż na chwilę do słonecznej Hiszpanii, skąd napój pochodzi? Znajdziecie go w każdej hiszpańskiej knajpce czy barze, sprzedawany na szklanki lub dzbanki. W najprostszej wersji to po prostu wino wymieszane z sokiem i wodą, koniecznie podane z kostkami lodu. W wersji bogatszej napój zawiera dodatkowo przeróżne owoce – w Hiszpanii najczęściej pomarańcze i jabłka. Ja dodaję takie, które akurat są w sezonie – brzoskwinie, nektarynki, truskawki itd. Żeby drink był mocniejszy, możecie dodać chlust likieru pomarańczowego lub po prostu wódkę. Cheers!

sangria

Składniki na duży dzbanek:

  • 3 szklanki czerwonego wytrawnego wina – umówmy się, że nie musi być najwyższej jakości ;-)
  • 3 szklanki soku pomarańczowego
  • 3 pomarańcze
  • 2 nektarynki lub brzoskwinie
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżki cukru – lub więcej do smaku
  • lód do podania

Wykonanie:

Wino wymieszaj z sokiem. Owoce pokrój w drobna kostkę i dodaj je do napoju. Dopraw cynamonem i ewentualnie cukrem. Wymieszaj i porządnie schłódź. Podawaj z kostkami lodu.

Sernik czekoladowy ze śliwkami

Sernik z dodatkiem czekolady zawsze wydawał mi się jakimś apogeum rozpusty – no bo sam doskonały w smaku sernik, a do tego czekolada, tłuściutka i smakowita. I taki też jest ten sernik – bogaty w smaku i bardzo smaczny. Ale nie przesłodzony i mdły. Do mojego sernika użyłam gorzkiej czekolady, ale jeżeli wolicie delikatniejsze smaki, mniej wytrawne, polecam użycie mlecznej. Sernik będzie słodszy i pewnie bardziej posmakuje dzieciom. No i śliwki. Obowiązkowe! Doskonale przełamują czekoladowy smak swoją kwaskowatością i podkreślają odrobiną alkoholu. Zresztą to klasyczne połączenie czekolada-śliwki zawsze się sprawdza. Bardzo polecam.

sernik czekoladowy ze śliwkami

Składniki na sernik pieczony w formie o średnicy 18,5 cm:

Składniki na spód:

  • 100 g dowolnych kruchych ciasteczek
  • 2 łyżki masła

Składniki na sernik:

  • 500 g półtłustego twarogu – lub twarogu z „wiaderka” o dobrym składzie
  • pół szklanki drobnego cukru
  • 2 jajka
  • 125 g gorzkiej czekolady dobrej jakości
  • pół szklanki śmietanki kremówki 30 lub 36%
  • ok. 500 g śliwek węgierek
  • 4 łyżki śliwowicy lub rumu

Składniki na polewę:

  • 100 g czekolady mlecznej
  • 3-4 łyżki śmietanki kremówki

Wykonanie:

Piekarnik rozgrzej do 160 stopni, najlepiej bez termoobiegu.

Dno formy do pieczenia wyłóż papierem do pieczenia.

Ciasteczka zmiel na konsystencję piasku (najlepiej malakserem), dodaj masło, ponownie zmiksuj. Całość ma mieć konsystencję mokrego piasku. Taką masą wyłóż dno formy, dociśnij i schłódź przez parę minut.

Śliwki umyj, pozbądź pestek, przekrój na polówki i podsmaż w rondelku do uzyskania konsystencji dżemu, ale wciąż z kawałkami owoców. Dolej alkohol, lekko odparuj i ostudź.

Czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej i lekko ostudź.

Ser przepuść przez maszynkę do milenia mięsa lub potraktuj blenderem – ma być gładki, bez grudek. Jeżeli używasz sera z wiaderka, pomiń ten etap.

Ser zmiksuj z cukrem, jajkami, śmietanką i rozpuszczoną czekoladą. Miksuj tylko do połączenia się składników, nie długo.

Połowę przygotowanej masy sernikowej wyłóż na sporządzony wcześniej spód. Na nią wyłóż połowę masy śliwkowej. Przykryj drugą warstwą serową, a na to ponownie śliwki. Wgnieć je lekko w masę sernikową, aby się nie wysuszyły. Wyrównaj i włóż do pieca na ok. 1 godzinę.

Na dno piekarnika włóż formę z gorącą wodą i w ten sposób piecz.

Upieczony sernik zostaw do ostudzenia, a następnie schłodź go przez kilka godzin w lodówce.

Schłodzony sernik udekoruj czekoladową polewą przygotowaną z rozpuszczonej czekolady połączonej ze śmietanką.

Przechowuj w lodówce.

Polędwiczki wieprzowe w sosie kurkowym

Obłędny, kremowy, śmietankowy sos kurkowy, a do tego mięciutka i soczysta polędwiczka wieprzowa. Brzmi jak obiad idealny? :-) Dla mnie zdecydowanie tak. Póki trwa sezon na te smakowite grzybki, nie zwlekajcie. Do tego młode ziemniaczki, surówka… Do zrobienia, koniecznie!

_DSC1178-1

Składniki na 4 porcje:

  • jedna duża polędwiczka wieprzowa (ok. 500g)
  • 200 g świeżych kurek
  • 1 mała cebulka
  • pół szklanki białego wytrawnego wina
  • pół szklanki śmietanki kremówki 30 lub 36%
  • 4 łyżki masła klarowanego
  • pół łyżeczki suszonego tymianku
  • sól, pieprz do smaku

Wykonanie:

Kurki porządnie oczyść i pokrój na mniejsze kawałki. Cebulkę pokrój w drobną kostkę.

Mięso oczyść z wierzchnich błonek i pokrój w talarki o grubości ok 1,5 cm. Każdy kawałek nieco spłaszcz przy użyciu dłoni i oprósz solą oraz pieprzem.

Na patelni rozgrzej połowę masła, podsmaż chwilę cebulkę i dodaj kurki. Smaż ok. 5 minut. Dolej wino, odparuj, a następnie wlej śmietankę. Dopraw tymiankiem, solą i pieprzem. Duś kilka minut do zgęstnienia.

Na osobnej patelni rozgrzej pozostałą część masła i podsmaż polędwiczki po 1,5 minuty z każdej strony. Tak przygotowane mięso przełóż do patelni z sosem i podduś jeszcze 2 minuty.

Podawaj od razu.

Wilczy Apetyt

a nawet dwie

Pink Envelope

Blog born out of love for photography

brunetkawkuchni

ciasta, ciasteczka i inne przyjemności...

Poezja smaku

a nawet dwie

Kuchnia Wschodu

a nawet dwie

thief of the world

Spełnianie marzeń od zera

niebo na talerzu

a nawet dwie