Pad Kra Pao, Holy basil stir fry, wołowina smażona z tajską bazylią

Uwielbiam wracać wspomnieniami do miejsc i do jedzenia. Takim smakowitym wspomnieniem jest właśnie poniższe danie. Bardzo popularne, street foodowe, dostępne od ręki, z niezliczoną liczbą modyfikacji i dodatków. Podczas pobytu w Tajlandii był to nasz taki pewniak, gdzie zawsze wiedzieliśmy, że będzie dobrze. Gdy nie meliśmy ochoty na eksperymentowanie i próbwanie nowych rzeczy.

Holy basil stir fry to nic innego jak mielone lub drobno posiekane mięso – kurczak, wieprzowina lub wołowina, szybko usmażone na woku lub patelni z dodatkiem tajskiej bazylii zwanej holy basil. Warto zwrócić uwagę, że rzeczona bazylia to nie „nasza” bazylia używana w kuchni włoskiej, a zupełnie inny rodzaj rośliny. Holy basil (Ocimum tenuiflorum) jest w smaku pikantna, pieprzna i intensywna. Niestety, jest bardzo ciężko dostępna poza Azją. Najlepszym zamiennikiem dla tej rośliny jest Thai basil (Ocimum basilicum) (czasami nazywana również sweet basil), która w smaku jest bardziej anyżowa, lukrecjowa i słodka, ale najlepiej oddaje smak holy basil. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że po polsku na obie rośliny mówimy „tajska bazylia”, więc łatwo się pomylić. Natomiast jeżeli chcemy w polskich warunkach przygotować to danie, zaopatrzmy się właśnie w thai/sweet basil, tajską bazylię. Na pocieszenie napiszę, że nawet Tajowie zdarza się, że zamieniają sobie oba rodzaje bazylii :-) A dodatkowo, pewnie za jakiś czas i w Polsce będzie można zakupić oryginalną holy basil.

Bardzo lubię również sposób podawania tego dania, a mianowicie: kupka jaśminowego ryżu, na której kładzie się sadzone jajko (w Tajlandii jajko często smażone jest prawie na twardo, za to na bardzo chrupiąco), tuż obok podaje się smażone mięso, kilka plasterków ogórka i opcjonalnie trochę sosu prik nam pla (mieszanka chilli, czosnku, soku z limonki, cukru i sosu rybnego). Całość jest naprawdę szybka do przygotowania, w końcu to street food :-) Zabierajcie się za przepis!

Pad Kra Pao, Holy basil stir fry, wołowina smażona z tajską bazylią

Składniki na dwie małe (tajskie) porcje:

  • ok. 200 g mielonej lub cieniutko pokrojonej wołowiny
  • 2-3 papryczki chilli odmiany bird eye – oczywiście dodaj tyle, ile dasz radę :-)
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 1 szalotka
  • 2 łyżki oleju roślinnego
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżka sosu ostrygowego
  • 1 łyżeczka cukru palmowego lub trzcinowego
  • garść liści tajskiej bazylii (holy basil) – holy basil w oryginale, ale jak pisałam na wstępie, można zamienić na Thai basil, do której linkuję

Do podania:

  • ryż jaśminowy
  • jajka sadzone – jedno na porcję
  • kilka plasterków świeżego ogórka
  • opcjonalnie – sos prik nam pla

Wykonanie:

Zacznij do nastawienia ryżu jaśminowego. Pokrój ogórka w ukośne plastry. Przygotuj patelnię do smażenia jajka.

Papryczki chilli, czosnek oraz szalotkę rozetrzyj w moździerzu na pastę lub bardzo drobno posiekaj.

Na patelni lub woku mocno rozgrzej olej i wrzuć na niego powyższa pastę lub posiekane składniki. Chwilę podsmaż i dodaj mięso. Ponownie chwilę podsmaż i dodaj przyprawy – sos rybny, sojowy, ostrygowy oraz cukier. Następnie dodaj liście bazylii tajskiej i smaż jeszcze ok. 1 minuty aż listki delikatnie zwiędną, ale nie stracą swojej całej objętości.

W międzyczasie przygotowywania mięsa, na drugą rozgrzana patelnię wbij jajka i zrób sadzone.

Danie podawaj w następujący sposób – na talerzu ułóż kupkę ryżu, na to nałóż usmażone jajko. Obok podaj usmażone mięso i kilka plasterków ogórka. Podawaj gorące!

3 thoughts

  1. Kiedy wy się nauczycie ze krapao to holy basil a thai basil to co innego. To zupełnie dwa różne zioła. W Tajlandii używa się holy basil do pad krapao co w tłumaczeniu oznacza smażona holy basil. Tajska bazylia która mamy w Polsce to inne zioło dobre jako substytut ale nie wprowadzajcie ludzi w błąd ze to jest to samo.

    1. Bardzo dziękuję za zwrócenie uwagi. Faktycznie, nie wiedziałam o tym za co przepraszam i już poprawiam to we wpisie. Człowiek uczy się całe życie :-) Prosiłabym jednak o nieco uprzejmiejszy ton wypowiedzi. Zwrócić uwagę zawsze można, ale słowami „kiedy wy się nauczycie” powodujesz agresję u drugiej strony. Pozdrawiam serdecznie, Ola.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.