Jak upiec idealną tartę/kruche ciasto

Tarta, z francuskiego „tarte” to rodzaj prostego wypieku, składającego się z ciasta i farszu. Chociaż ciasto stanowiące spód ciasta może być zarówno ciastem kruchym, drożdżowym lub francuskim, najpopularniejszym stało się właśnie kruche.

W Polsce również dosyć ochoczo przyjęła się nazwa tarta i to właśnie szczególnie w odniesieniu do wypieków na bazie kruchego ciasta. I to nim dzisiaj się zajmiemy.

161231_DSC1970-9.jpg

Farsz, czyli nadzienie może przybrać wersję słodką bądź wytrawną. Jeżeli dodatkowo wersję wytrawną zalejemy masą jajeczną, będziemy mieć do czynienia z quiche (czyt. kisz).

Do upieczenia tarty potrzebujemy bądź specjalną formę do tarty – najczęściej jest to okrągła forma z charakterystycznymi pofalowanymi brzegami. Można ją spotkać również w wersji prostokątnej, kwadratowej lub tak naprawdę każdej innej. Formy są przeważnie ceramiczne, metalowe lub silikonowe, których osobiście nie polecam. Kruche ciasto możemy również upiec bez formy, na blaszce. Rozwałkowując je np. na kształt prostokąta i zawijając delikatnie brzegi do środka, aby utworzyć rant. Tego rodzaju ciasto idealnie nada się choćby na polskiego mazurka. Dodatki nie powinny wychodzić ponad brzeg ciasta.

Spotkamy się także z kilkoma metodami pieczenia samego ciasta. W zależności od nadzienia, można je piec od razu z farszem, upiec samo ciasto i wyłożyć gotowym farszem, który nie potrzebuje pieczenia lub uprzednio podpiec samo ciasto, a później zapiekać łącznie z farszem.

Dzisiaj, chciałabym Wam pokazać podstawowy przepis na kruche ciasto do tarty. Nie dajcie się złapać na „gotowe ciasto do tarty”. Poniższy przepis to baza, którą można oczywiście modyfikować, wskazówki znajdziecie poniżej.

Przepis podstawowy na ciasto do tarty pieczonej w okrągłej foremce o średnicy 24 cm:

  •  200 g mąki – najlepsza do tarty jest mąka krupczatka (typ 450), która nadaje ciastu wyjątkowej kruchości; można jednak dodać tak naprawdę dowolną mąkę pszenną; nic nie stoi na przeszkodzie aby użyć mąki pszennej pełnoziarnistej lub mąki żytniej, warto jednak pamiętać, że takie ciasto będzie bardziej zbite, mniej kruche i twardsze
  • 100 g zimnego masła – prawdziwe masło o zawartości tłuszczu 82% będzie tutaj najlepsze; nie polecam zamieniania go na margarynę lub inne tłuszcze roślinne; aby nadać ciastu jeszcze większej kruchości bardzo polecam zamienienie 1/4 masy masła zwykłym smalcem
  • 1 jajko – można użyć całego jajka lub tylko żółtka (białko nieco utwardzi ciasto)
  • łyżeczka soli lub
  • jeżeli nadzienie ma być słodkie –dodajemy 50 g cukru pudru
  • ewentualnie – odrobina bardzo zimnej wody – jeżeli okaże się, że ciasto jest zbyt suche i ciężko je zlepić, można dodać odrobinę zimnej wody

Zasadą są proporcje 2:1 mąki do masła. Jeżeli wolicie grubsze ciasto, dajcie 2 razy więcej składników. Z mojej proporcji wyjdzie Wam dosyć cienka tarta.

Można kombinować dodając do ciasta suszone zioła, koncentrat pomidorowy lub w wersji słodkiej wanilię lub cynamon – polecam!

Wykonanie:

Cały sęk w tym żeby wszystko robić szybko i nie rozczulać się nad ciastem. Masło kroimy na mniejsze kawałki i łączymy ze wszystkimi pozostałymi składnikami – bardzo szybko i niedbale, w cieście mogę pozostać nie roztarte kawałki masła. Kruche ciasto nie lubi ciepła i nie lubi naszych rąk, więc po krótkim zagniataniu ciasta, owijamy je w folię spożywczą i wkładamy na jakiś czas do lodówki. Najlepiej minimum na godzinę, ale ciasto można też włożyć na całą noc.

Schłodzone ciasto wałkujemy i przekładamy do uprzednio natłuszczonej formy. Ciasto dociskamy do formy i ścinamy wystające poza formę brzegi. Tak przygotowany spód nakłuwamy w kilkunastu miejscach widelcem, aby podczas pieczenia nie urosło i nie wybrzuszało się. W tym miejscu warto ponownie ciasto włożyć do lodówki (przynajmniej na 15 minut). Wówczas mamy pewność, że nasza baza jest maksymalnie schłodzona, co odwdzięczy się nam dużą kruchością ciasta.

Na spód układamy większy kawałek papieru do pieczenia lub folii aluminiowej i wysypujemy na nią bądź specjalne kulki ceramiczne bądź zwykłą suchą fasolę/groch/ciecierzycę/ryż. Najważniejsze, aby użyty strączek był  suchy, nie ugotowany. Produktu ma być na tyle, aby wypełnił całą foremkę po same brzegi. Ten trick zapobiegnie opadaniu brzegów ciasta i wyrośnięciu samego spodu.

Gdy całość mamy już przygotowaną, wkładamy formę z ciastem do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i pieczemy z obciążeniem 15 minut. Następnie usuwamy z ciasta papier/folię z obciążeniem i podpiekamy spód jeszcze przez ok. 15 minut. Ciasto ma się ładnie zezłocić, ale nie przypalić. Podpieczone ciasto wyciągamy z piekarnika, lekko studzimy. Nakładamy dowolne nadzienie, skręcamy temperaturę do 180 stopni i ponownie wkładamy do piekarnika. W zależności od nadzienia, pieczemy ok. 20-30 minut.

Jeżeli nadzienie nie wymaga pieczenia, czas pieczenia spodu po usunięciu obciążenia  wydłużamy o ok. 10 minut (aż będzie całkowicie upieczone).

Może się zdarzyć, że ciasto w piekarniku zacznie się za bardzo rumienić. Wystarczy je wówczas przykryć np. folią aluminiową.

To co, kto piecze tartę? :-)

Reklamy

Dodaj komentarz