Petersburg w trzy dni, czyli co zobaczyć i zjeść w kulturowej stolicy Rosji

Petersburg zwany również Sankt Petersburgiem, miasto o zaledwie 300letnim rodowodzie, zbudowany od zera w miejscu, w którym nie miało prawa powstać nic. Niemożliwe? A jednak.

Zwany Wenecją Północy, wzorowany na Amsterdamie, miał być miastem pięknym i idealnym. Założony nad rzeką Newą przez Piotra I na kilkudziesięciu wyspach spiętych 396 mostami. Drugi po Moskwie co do wielkości, przewyższa stolicę ilością turystów. Szczególnie znane przez występowanie tak zwanych białych nocy, czyli dni, podczas których słońce prawie nie zachodzi i widno jest niemal przez całą dobę. Apogeum białych nocy można zauważyć w okresie od połowy czerwca do połowy lipca. Wtedy również należy się liczyć z największą ilością ludzi.

Czy kulturowa stolica Rosji naprawdę zachwyca? Czy czuć w niej bardziej ducha Rosji czy już Europy? Nas zdecydowanie zachwyciła i mimo, że jest to pierwsze rosyjskie miasto, które mieliśmy okazję zwiedzić, sądzę, że miesza się tu kultura Rosji i otwartość Europy. Starsi twardo trzymają się rosyjskiego, młodzi śmiało mówią po angielsku. Nie jest niebezpiecznie, a przynajmniej gdy nie szukasz guza. To, co zdecydowanie wyróżnia Petersburg to ogrom. Ogrom wszystkiego – poprzez budynki, ulice, odległości. Miasto ma rozmach, ale i pewien romantyzm i sentyment. My na pewno tutaj jeszcze wrócimy.

Petersburg, rozmach, przestrzeń, Wenecja północy, stolica kultury
Petersburg, rozmach, przestrzeń, Wenecja północy, stolica kultury
a czasem tak
a czasem tak

Jak dojechać

  • samolotem – loty do Petersburga oferują m. in. takie linie jak Lufthansa, Austrian czy AirBaltic, ceny wahają się między 700 a 800 zł w obie strony
  • autobusem linii LuxExpress – tanie bilety oferuje przewoźnik LuxExpress. I chociaż przeprawa aż do Rosji jest bardzo długa, w opcji pozostania w Wilnie lub Rydze, podróż wydaje się całkiem sensowna.
  • promem – według rosyjskiego prawa, do Petersburga można dostać się bez wizy wyruszając promem z trzech europejskich stolic: Sztokholmu, Helsinek lub Tallinna. Masz do dyspozycji 3 doby i zrobisz z nimi co tylko zechcesz :-) Pełny opis organizacji bezwizowej podróży znajdziesz w tym wpisie.

Wiza do Rosji

Obywatele Polski są obowiązani do posiadania wizy przy wjeździe do Rosji. Skrócony opis wizowy oraz jak tego uniknąć znajdziesz w tym wpisie.

Transport na miejscu

Petersburg to ogromne miasto, więc tak czy inaczej, przygotujcie się na kilometry spacerów w bądź co bądź, szybkim tempie :-)

  • metro – Petersburg posiada ładnie rozbudowaną sieć linii metra i właściwie już samo w sobie jest atrakcją. Głębokie, ogromne stacje, bardzo często usiane obrazami lub innymi dekoracjami. Po prostu robią wrażenie! I chociaż stacji wydaje się naprawdę wiele, odległości pomiędzy nimi są potężne (szczególnie w centrum, które najbardziej interesuje nas turystycznie) i mówiąc wprost – trzeba dużo chodzić. Najłatwiej zaopatrzyć się w kartę (koszt 60 RUB – 3,5 PLN), którą kupicie w biletomacie i naładować ją przejazdami. Dziesięć przejazdów ważnych przez 7 dni to koszt 355 RUB (ok. 21 PLN). Jeden przejazd może zawierać przesiadki.
  • taksówki – całkiem tanim wspomagaczem do metra mogą być klasyczne taksówki lub aplikacja Yandex, czyli rosyjski Uber. Za kilka kilometrów zapłacicie ok. 150 RUB (ok. 9 PLN).
petersburskie metro
petersburskie metro
niekończące się schody, czyli głębokie metro w Petersburgu
niekończące się schody, czyli głębokie metro w Petersburgu

Zwiedzanie Petersburga – przykładowy plan na trzy dni

Ponieważ nasze zwiedzanie zostało uzależnione od 3dniowego ruchu bezwizowego, na zobaczenie Petersburga mieliśmy równo 3 doby. Nasza propozycja to eksploracja głównych punktów miasta, miejsc nieco mniej popularnych oraz punktów gastronomicznych, bez których nasze podróże nie mają sensu. Trzy dni to oczywiście nie jest czas by zobaczyć wszystko, ale odpowiednio by poznać to, co w kulturowej stolicy najważniejsze.

matrioszki - pamiątki z Petersburgaa
matrioszki – pamiątki z Petersburgaa

DZIEŃ PIERWSZY – ERMITAŻ I SOBORY

Ermitaż

Tego budynku chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Jedno z najpopularniejszych, jak nie najpopularniejsze miejsce w Petersburgu. Rosyjski odpowiednik Luwru, ogrom mieszczący kawał historii i sztuki.

Jest to jedno z tych miejsc, które określa się mianem „konieczne do zobaczenia”, jednak warto wcześniej przemyśleć, co tak naprawdę chce się zobaczyć. Budynek Ermitażu to gigant mieszczący zarówno obrazy, rzeźby jak i pomieszczenia związane z historią samego budynku. Do tego tłumy chętnych to wszystko zobaczyć.

Ermitaż z racji swojej ogromnej popularności jest oczywiście bardzo oblegany, a kolejka do wejścia zdaje się nie kończyć. Zatem wejście do niego polecam uzależnić od kilku rzeczy. Przede wszystkim, jeżeli masz taką opcję, unikaj weekendów oraz rosyjskich świąt. Druga kwestia to pora zwiedzania – zdecydowanie radzimy przyjść w okolicach otwarcia, czyli rano. Nie gwarantuje to braku kolejek, aczkolwiek mogą być one nieco mniejsze.

widok na Pałac Zimowy
widok na Pałac Zimowy

Bilety – Kolejna istotna rzecz to sam zakup biletów. Możecie je nabyć bezpośrednio przy wejściu w kasie (oczywiście wystawszy swoje w kolejce) lub zakupić je wcześniej przez internet. Bilety w kasie dla obywateli z Polski kosztują 700 RUB, czyli ok. 40 PLN natomiast te przez Internet 17,95 USD, czyli ok. 70 PLN (23,95 USD za dwa dni zwiedzania). Internetowy bilet jest ważny przez 180 dni od momentu zakupu (ale oczywiście tylko na jedno wejście) i dla ich posiadaczy obowiązuje osobne wejście (na prawo od Pałacu ZImowego patrząc na niego od frontu). My patrząc na kolejki przy wejściu głównym, zdecydowaliśmy się na zakup biletów przez internet. Przyszliśmy na moment otwarcia i do wejścia właściwie nie czekaliśmy w kolejce.

Na miejscu warto od razu zabrać mapkę budynków i przynajmniej mniej więcej określić zwiedzanie. Jeżeli jesteście pasjonatami sztuki, jestem pewna, że możecie spędzić tu cały dzień. Jeżeli natomiast sztuka to nie jest Wasz konik, wybierzcie okresy, które Was interesują. Najbardziej reprezentatywny budynek, Pałac Zimowy to głównie sztuka antyczna i średniowieczna oraz tak zwane wnętrza pałacowe, które oczywiście same w sobie stanowią atrakcje Ermitażu.

Warto mieć na uwadze, że bilet, który posiadacie uprawnia Was również do odwiedzenia innych budynków, takich jak np. General Staff Building (dokładnie na przeciwko Pałacu Zimowego), który mieści w sobie sztukę XIX i XX wieku. Osobiście jestem fanką właśnie tego okresu, więc oglądanie ulubionych impresjonistów jak chociażby van Gogh, Renoir, Cezanne, Manet, Monet czy Pissarro to prawdziwa gratka. W natłoku wrażeń, nie pomińcie tego budynku!

Nam obejrzenie Ermitażu zajęło ok. 3 godzin.

Przejdźmy do godzin otwarcia – Ermitaż odwiedzicie od wtorku do niedzieli w godzinach 10:30-18:00, w środy i piątki do 21:00. W każdy trzeci czwartek miesiąca oraz 7 grudnia wstęp jest darmowy (nawet nie wyobrażam sobie wówczas tych dzikich tłumów). Do Ermitażu nie wejdziecie zatem w poniedziałki, a także 1 stycznia i 9 maja.

wnętrza Ermitażu
wnętrza Ermitażu
wnętrza Ermitażu
wnętrza Ermitażu

Plac Pałacowy

W Petersburgu wszystko zdaje się być większe niż gdzie indzie. Otaczający Ermitaż Plac Pałacowy to ogromna przestrzeń, miejsce spotkań i niemal punkt centralny. Znajdziecie na nim kolumnę Aleksandrowską upamiętniającą zwycięstwo nad wojskami Napoleona w 1812 roku oraz równie ogromny Łuk triumfalny, czyli Gmach Sztabu Głównego. Wschodnie skrzydło Gmachu należy do Ermitażu, co opisałam powyżej.

na Placu Pałacowym nie brakuje grajków, mimów i wszystkich innych szukających drobnego zarobku
na Placu Pałacowym nie brakuje grajków, mimów i wszystkich innych szukających drobnego zarobku
Plac Pałacowy z kolumną Aleksandrowską
Plac Pałacowy z kolumną Aleksandrowską

Cerkiew na Krwi – Sobór Zmartwychwstania Pańskiego

Jeżeli Petersburg jest dla Was pierwszym odwiedzonym miastem w Rosji to zwiedzanie „kościółków” nabiera innego wymiaru. Bajkowa, baśniowa, zupełnie oderwana od szarej rzeczywistości świątynia to przykład architektonicznej perełki. Można nie lubić zdobniczej przesady, uznawać za kicz i przerost formy nad treścią, ale na pewno nie można przejść obojętnie.

Nie jesteśmy maniakami obiektów sakralnych, dlatego dajemy Wam nasze słowo, że warto zajrzeć do środka. Misternie zdobione, a właściwie złocone wnętrza to z pewnością widok niecodzienny i zapadający w pamięć. Mimo tłumów i być może nie do końca atmosfery skłaniającej do refleksji, warto.

Dlaczego Cerkiew na Krwi? Ta popularna, ale nieoficjalna nazwa pochodzi od faktu, iż w miejscu wybudowania Soboru zginął w zamachu car Aleksander II.

Adres: Griboyedov channel embankment, 2Б; Cerkiew na Krwi znajduje się na wschód od Ermitażu, odległość do przejścia pieszo

Bilety: można nabyć w kasach tuż przed wejściem oraz w mniej obleganych biletomatach (polecamy!). Koszt biletu to 350 RUB (ok. 20 PLN).

Godziny otwarcia: 10:30-18:00, w lecie do 22:30; w środy nieczynne

bajkowa Cerkiew na Krwi
bajkowa Cerkiew na Krwi

Sobór Świętego Izaaka Dalmatyńskiego

Kolejny Sobór, który wyróżnia się wielkością – to druga co do wielkości cerkiew w całej Rosji i największa w Petersburgu! Święty Izaak charakteryzuje się złotą kopułą (jedyne 100 kg czystego złota), która może stanowić niezły punkt orientacyjny. Wnętrza Soboru są nieco skromniejsze niż te na Krwi, ale to nie znaczy, że gorsze. Z racji swojej powierzchni, ludzie się tu trochę bardziej rozpierzchają, więc jest możliwość jakiejkolwiek kontemplacji. Na pewno warto wejść do środka.

Adres: 4, Isaakievskaya Square; Sobór Świętego Izaaka znajduje się na południe od Ermitażu, odległość do przejścia pieszo

Bilety: można nabyć w kasach tuż przed wejściem oraz w mniej obleganych biletomatach (polecamy!). Koszt biletu to 350 RUB (ok. 20 PLN).  Niestety osobno (nie ma żadnej możliwości jakiegokolwiek biletu łączonego) można nabyć bilet wstępu na wieżę widokową (150 RUB). Jeżeli to Wasza jedyna możliwość zobaczenia Petersburga z góry to na pewno warto.

Godziny otwarcia: 10:30-18:00, w lecie do 22:30, podczas białych nocy do 4:30; w środy nieczynne

charakterystyczna kopuła Soboru Świętego Izaaka
charakterystyczna kopuła Soboru Świętego Izaaka
pozłacane wnętrza Soboru Świętego Izaaka
pozłacane wnętrza Soboru Świętego Izaaka

Muzeum Rosyjskiej Wódki

Po Ermitażu i Soborach warto dać sobie trochę czasu na regenerację sił i żołądka. Delikatnie na południe od Soboru Świętego Izaaka znajdziecie doskonałe miejsce na poznanie rosyjskiej kultury z tej mocno popularnej strony, czyli wódki. Muzeum Rosyjskiej Wódki to nieco przestarzałe muzeum z różnymi bibelotami dotyczącymi trunku. W cenie dostaniecie audioguide, ale przyznam, że historia ślimaczy się nieprzyjemnie, a oko ucieka do części degustacyjnej. I to właściwie najmilsza część zwiedzania. W cenie dostajecie trzy kieliszki różnego rodzaju wódki oraz trzy świetne zakąski (rosyjska słonina „sało”, śledzik oraz kiszony ogórek). Wódka jak to wódka, ponoć jak zaczyna smakować to pojawia się problem. To, co nas zaskoczyło i trochę zirytowało to podanie nam naszej ojczystej Żubrówki twierdząc, że to ichniejszy produkt. No cóż… Degustację można za dodatkową opłatą kontynuować. My skusiliśmy się na polecaną przez kelnera Czar’s Vodka Gold (250 RUB za kieliszek, ok. 15 PLN) oraz talerz kanapeczek za jedyne 362 RUB (ok. 22 PLN).

Adres: Konnogvardeyskiy Bul’var, 4

Bilety: 500 RUB (ok. 30 PLN) – zwiedzanie, audioguide, degustacja – istnieją różne opcje do wyboru, my wybraliśmy opcję pełną

Degustacja wódki w Muzeum Rosyjskiej Wódki. Tylko co robi tu nasza Żubrówka?
Degustacja wódki w Muzeum Rosyjskiej Wódki. Tylko co robi tu nasza Żubrówka?
doskonałe przekąski w Muzeum Rosyjskiej Wódki
doskonałe przekąski w Muzeum Rosyjskiej Wódki

Newski Prospekt

Nie sposób nie wspomnieć i pominąć główną ulicę Petersburga, którą zaprojektował sam Piotr I. Newski Prospekt to kilkupasmowa aleja ciągnąca się przez prawie 5 km. To przy niej znajduje się wiele znanych marek sklepowych, mnóstwo knajp i chyba można powiedzieć, że to taki centralny punkt miasta. Ulica przecina dwie urokliwe rzeki Mojkę i Fontankę. To tutaj też możecie skusić się na rejs kanałami Petersburga (koszt to ok. 600 RUB, ok. 35 PLN).

spacer Newskim Prospektem
spacer Newskim Prospektem

DZIEŃ DRUGI – WYSPY ZAJĘCZA I WASILEWSKA

Wyspa Zajęcza – Petersburg poprzecinany kanałami zaprasza do oglądania jego wysp i przekraczania mostów. I tak, idziemy mostem Troickim na Wyspę Zajęczą, do serca miasta, miejsca jego powstania.

Meczet

Już chyba sama obecność meczetu w Petersburgu dziwi. Ale jednak. I chyba nie zdziwi Was fakt, że to jeden z najwiekszych meczetów w Europie? Meczet, nawet na tle innych meczetów świata, robi wrażenie. Często zwany poprzez swój kolor niebieskim. Nie wchodzimy do środka i kierujemy się na zachód.

Adres: Kronverkskiy Prospekt, 7

Meczet Błękitny w Petersburgu
Meczet Błękitny w Petersburgu

Krążownik Aurora

Symbol rewolucji październikowej. Okręt pręży się w blasku Newy przypominając o swoich dawnych czasach. W środku znajduje się muzeum (600 RUB, ok.35 PLN), ale my zdecydowaliśmy się obejrzeć okręt jedynie z wierzchu.

Adres: Petrogradskaya embankment

Aurora w pełnej krasie
Aurora w pełnej krasie

Twierdza Pietropawłowska

Czyli najstarszy budynek w całym Petersburgu datowany na rok 1703. Dlatego też napisałam o Wyspie Zajęczej jako swoistym sercu miasta. Twierdza spełniała funkcję obronną przed Szwedami, następnie przez lata była więzieniem (głównie dla więźniów politycznych), dzisiaj to prawdziwy kompleks muzealny. Samo wejście na teren jest bezpłatne.

Na terenie szczególnie wyróżnia się Sobór Świętych Piotra i Pawła z 122metrową iglicą górującą nad miastem (bilet to koszt 350 RUB, ok. 20 PLN). Dodatkowo znajdziecie tu muzeum miasta, muzeum historii twierdzy czy muzeum eksploracji kosmosu i technologii rakietowej :-) Jeżeli nie chcecie nigdzie dodatkowo wchodzić to nic nie szkodzi. Sam teren jest dosyć spory i bez problemu można tu sobie zrobić dłuższy spacer. Koniecznie odnajdźcie pomnik Piotra I!

odnaleźliście?
odnaleźliście?
wejście do Twierdzy
wejście do Twierdzy

Wyspa Wasilewska – spacerem przechodząc przez Birzhevoy most dochodzimy do wyspy Wasilewskiej.

Kunstkamera, czyli Muzeum Osobliwości

Już sama elektryzująca nazwa i historie, które wokół tego miejsca narosły sprawiły, że nie mogliśmy pominąć odwiedzenia tego tajemniczego budynku. I mimo ogromnej kolejki (jak zresztą wszędzie w tym mieście), postanowiliśmy nie rezygnować. I niestety, ogromne rozczarowanie. Miejsce opisywane jako zbiór dziwactw, przez lata funkcjonujący niczym postrach mieszkańców, do którego zachęcano darmowym wejściem i wódką to nic innego jak rodzaj muzeum etnograficznego, gdzie jedna sala została poświęcona zdeformowanym płodom. Przyznam szczerze, że podeszliśmy do tego jak do dziwnej, ale fascynującej atrakcji i nastawiliśmy się na horror w biały dzień, natomiast środek to po prostu strata czasu. Przestarzałe muzeum, które w 90% nie traktuje o mieście, a całe dziwactwa to odtworzone modele uszkodzonych ludzkich płodów. Traktuję więc Kunstkamerę jako swoisty pstryczek w nos dla durnej ciekawości.

Adres: University Embankment, 3

Bilety: 300 RUB (ok. 18 PLN)

Wycieczka po dachach

Po całym dniu wyspiarskich wrażeń, zostawiam Wam perełkę i coś, co zapamiętacie na długo. Zarezerwujcie sobie czas pomiędzy godziną 17 a 19tą i udajcie się na dachy Petersburga!

Ta wyjątkowa i niecodzienna atrakcja to niekoniecznie legalna uciecha, ale po prostu się nie przyznawajcie na głos, okej? ;-) Na dachy udacie się z jednym z wielu operatorów, ale my szczególnie rekomendujemy AllTheRoofs. Po wcześniejszej internetowej rezerwacji, spotykamy się z naszym anglojęzycznym przewodnikiem (napiszą Wam gdzie dokładnie) i ruszamy za nim. Jesteśmy tylko we czwórkę, więc mamy sporą swobodę. Uprzedzeni by nie robić głupot wspinamy się po schodach starej kamienicy i jesteśmy. Cudowny widok na miasto spowite ostatnimi promieniami złotego słońca i historie, o których nie przeczytasz w zwykłym przewodniku. Masa ciekawostek o mieście i jego budynkach. Czy wiecie skąd się wziął popularny w Polsce i Rosji gest uderzania kantem dłoni o szyję oznaczający osobę po spożyciu alkoholu? No właśnie stąd, z Petersburga. Ale całej historii Wam nie opowiem, zapytajcie przewodnika na dachach :-)  Na dachach mamy sporo czasu (dokładnie godzinę) by porobić zdjęcia i nacieszyć się widokami. Gdybym miała wybrać jedną jedyną atrakcję Petersburga to byłyby to właśnie dachy!

Czy to jest bezpieczne? Generalnie tak, z dachu raczej ciężko spaść (są odpowiednie zabezpieczenia), ale oczywiście musicie zachować pełną uwagę i skupienie. Bez wygłupów i alkoholu.

Jeszcze raz polecamy firmę AllTheRoofs, kontakt np. przez WhatsApp

Koszt: 6000 RUB za cztery osoby (ok. 360 PLN)

fantastyczne zwiedzanie Petersburga z perspektywy dachów
fantastyczne zwiedzanie Petersburga z perspektywy dachów
dachowiec
dachowiec
dachy, dachy, dachy
dachy, dachy, dachy

DZIEŃ TRZECI – DALSZE ATRAKCJE LUB NIESPIESZNE SPACERY PO CENTRUM

Trzeciego dnia możecie postawić na nieco dalej położone atrakcje takie jak Łachta Centr oraz Sobór Smolny lub chłonąć piękno Petersburga w jego centrum.

Łachta Centr

Czy ja wspominałam już o megalomanii Petersburga? :-) I czy przydomek „naj” jeszcze tutaj kogoś dziwi? No tak, w Petersburgu znajduje się rownież najwyższy w Rosji i całej Europie wieżowiec o wysokości bagatela 460 m. Gigant, bo tak go trzeba nazwać, znajduje się na jednej z granicznych dzielnic Petersburga, więc nie burzy ładu architektonicznego starej części. Do wieżowca najłatwiej dojechać metrem (linia zielona) do końcowej stacji Begovaya. Poczujecie się tutaj jak na klasycznych przedmieściach dowolnego europejskiego miasta – generalnie cisza i spokój. Do Łachty dojdziecie przez przyjemny park, w którym można usiąść i podziwiać giganta.

Adres: Paradnaya Ulitsa, 1

robi wrażenie?
robi wrażenie?

Sobór Smolny

Chociaż znajduje się w dzielnicy centralnej, jest najdalej oddaloną atrakcją mieszczącą się na samym wschodzie wyspy. My podziwialiśmy go z poziomu dachów, ale chętni mogą do niego podejść lub podjechać. Biało-niebieski sobór ponownie wygląda jak z baśni tysiąca i jednej nocy.

Adres: 3/1, Ploshchad Rastrelli

Bilety: Koszt biletu to 150 RUB (ok. 9 PLN).

Godziny otwarcia: 11:00-19:00; w środy nieczynne

Spacer nad rzeką Fontanką i Mojką

Zawsze warto niespiesznie powłóczyć się po ulicach Petersburga, a na szczególną uwagę zasługują brzegi rzek Fontanki oraz Mojki. Na ich łączeniu traficie na ogromne Pole Marsowe z parkiem oraz Ogród Letni.

nad rzeką można skusić się na rejs
nad rzeką można skusić się na rejs
spacerem po mieście
spacerem po mieście

Gdzie i co jeść

Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczona kuchnią w Petersburgu. Przede wszystkim wielość i mnogość lokali oraz stosunkowo niskie ceny. Nie ma problemu ze znalezieniem lokalnej rosyjskiej kuchni w przyjemnym wydaniu. Ani nie przaśnym ani specjalnie wydumanym. Bardzo to doceniam! Poza tym, znajdziecie tu mnóstwo kuchni gruzińskiej oraz wiele sympatycznych lokali z lokalnymi alkoholami. I nie mam tu na myśli jedynie wódki, ale również tutejsze piwa, a nawet wino.

Stolovaya – to bardzo popularna i tania (jak nie najtańsza) sieciówka stołówkowych barów mlecznych. Nie spodziewajcie się tutaj ochów i achów, ale to prosta regionalna kuchnia, w której spróbujecie smacznych pierożków pielmieni, zup, sałatek i bułek z różnymi nadzieniami (kapuścianym, ziemniaczanym itd) czy domowych ciast. Stołówkowego klimatu nadaje miejscu sposób zamawiania potraw przy półotwartym barze. Niektóre rzeczy można wziąć samodzielnie, niektóre podają sprzedawcy, płatność od razu przy kasie. Miejsce jest przeważnie wypchane maksymalnie i nierzadko trzeba czekać na kawałek wolnego stolika. Dania zjecie tu w przedziale 35-60 RUB za porcję (2-3,5 PLN).

Adres: sieciówka, kilka miejsc, np. Nevsky Ave, 13

smaczna i śmiesznie tania stołówka
smaczna i śmiesznie tania stołówka

Jager Restopub – trafiliśmy tu zupełnie przypadkowo, ale jedzenie okazało się być strzałem w dziesiątkę. Smakowite grzanki z kamczackim krabem i czerwonym kawiorem (490 RUB, 30 PLN) oraz tak proste, domowe ziemniaki z trzema rodzajami kawioru (350 RUB, 20 PLN)  to pomysł na kolację doskonałą. I zgodnie z nazwą lokalu, Jagermaister na popicie.

Adres: Sverdlovskaya embankment, 60

Gogol – polecona nam przez znajomych elegancka i wykwintna restauracja, do której raczej zalecamy wcześniejszą rezerwację, chociaż nam udało się wejść bez niej. Gogol to knajpa, która zatrzymała się w złotych czasach Petersburga. Trochę ma się tutaj wrażenie jedzenia w  Pałacu w Łańcucie, ale nie ma problemu z tym, że jesteś ubrany po prostu jak turysta. Również ceny, chociaż wyższe, wciąż zdecydowanie niższe niż chociażby w eleganckiej restauracji w Warszawie. Zjedliśmy tu doskonałą, sycąca i rozgrzewającą zupę soliankę (460 RUB, 27 PLN) oraz niezłe pielmieni (530 RUB, 32 PLN). Jako poczekajkę otrzymaliśmy domowe pieczywo ze smakowymi masełkami – pyszne. Bardzo polecamy.

Adres: Malaya Morskaya Ulitsa, 8

Gogolowe wnętrzaGogolowe wnętrza pałacowe
Gogolowe wnętrza pałacowe
Solianka, cudowna kwaśna zupa - sycąca i rozgrzewająca
Solianka, cudowna kwaśna zupa – sycąca i rozgrzewająca
Pielmieni - zawsze!
Pielmieni – zawsze!

Mama na dache – domowa kuchnia w restauracyjnym wydaniu. Bardzo podeszły nam tutaj dania, napoje oraz ceny. Koniecznie muszę wspomnieć o wspaniałej sałatce śledziowej winegret (245 RUB, 15 PLN), śledziu pod szubą (pierzynką) (265 RUB, 15 PLN) oraz lokalnym winie. Pycha!

Adres: Nevsky Ave, 88

winegret - sałatka z kurakiem i śledziem
winegret – sałatka z kurakiem i śledziem

Dachniki – kolejna restauracja z domową kuchnią. Znajdziecie tu niemal wszystkie klasyki kuchni rosyjskiej. Pielmieni (260 RUB, 15 PLN), rybna zupa ucha (350 RUB, 20 PLN), blini ze śmietaną i kawiorem (420 RUB, 25 PLN), kotlet Pożarski (360 RUB, 21 PLN). Bardzo smaczne jedzenie.

Adres: Nevsky Ave, 20

blini - naleśniki z kawiorem i śmietaną
blini – naleśniki z kawiorem i śmietaną

Orthodoxhipsterskie miejsce na drinka, w którym napijecie się koktajli „inspirowanych” rosyjskimi twórcami związanymi ze sztuką. Bardzo ciekawe miejsce, warto wybrać się tutaj chociaż na „jednego” Ceny oscylują w granicach 390-490 RUB za koktajl (ok. 24-30 PLN).

Adres: Rubinstein St, 2

wejście do baru Orthodox
wejście do baru Orthodox

Gdzie nocować

Petersburg oferuje naprawdę ogromną bazę noclegową. Możecie przebierać wśród dizajnerskich hosteli i apartamentów w królewskim stylu. My wybraliśmy Twin Cities Melbourne i mimo specyficznej nazwy, mogę go szczerze polecić. Bardzo czysty, ładny z dobrym wykorzystaniem przestrzeni (duże łóżka, duża ilość szaf i półek na rzeczy). Jak na mały hostel sporo łazienek i część wspólna z niewielką kuchnią z bezpłatnym dostęem do kawy i herbaty. Dobra lokalizacja, niedaleko stacji metra Ploshchad’ Vosstaniya. No i bardzo niska cena (za dwie noce dla 4 osób zapłaciliśmy ok. 380 PLN).

4 thoughts

  1. Świetny wpis. Petersburg to moje wielkie marzenie i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się tam dotrzeć :) Dziękuję, że dzięki Twojemu wpisowi mogłam przenieść się tam choć na chwilę :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.