Tagine z wołowiną, suszonymi śliwkami i migdałami

Marokańskie targi wypełnione są specyficznymi stożkowymi naczyniami, tak zwanymi tagine. Ciężko przejść obok nich obojętnie – od prostych glinianych do tych najpiękniej zdobionych, we wszystkich kolorach świata. Maleńkie, które pełnią wyłącznie rolę ozdobną lub jako pojemniki na przyprawy do tych naprawdę ogromnych. Tagine to marokańska kultura, symbol, ale też danie, które nazwę swoją wzięło właśnie od naczynia.

Do tagine można dodać właściwie wszystko, skomponować swoje mieszanki warzyw, przypraw i opcjonalnie mięsa. Poniższy przepis to jedno z bardziej popularnych połączeń lądujących w tytułowym naczyniu. Wołowina w słodkim sosie z suszonymi śliwkami, chrupiącymi migdałami, miodem i sezamem. Do tego sporo świeżej kolendry i kolejny północnoafrykański symbol – kuskus. Cudownie przyjemne połączenie, feria aromatycznych przypraw i delikatne, miękkie mięso.

Jeżeli nie macie naczynia do tagine lub na początek nie chcecie w niego inwestować, można oczywiście użyć dowolnego naczynia żaroodpornego. Danie wyjdzie równie smaczne.

tagine z wołowiną i suszonymi śliwkami

Składniki na 4-6 porcji:

  • ok. 650 g wołowiny gulaszowej (np. udziec)
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka świeżo mielonego pieprzu
  • 2 łyżeczki mielonego kuminu
  • 2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1 łyżeczka mielonego suszonego imbiru
  • pół łyżeczki kurkumy
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
  • 4-6 łyżek oliwy
  • ok. 750 ml wody
  • 1 duża cebula
  • 100 g suszonych śliwek
  • 100 g blanszowanych migdałów w całości (opcjonalnie płatków migdałowych)
  • 2 łyżki miodu
  • 3-4 łyżki jasnego sezamu
  • garść świeżej kolendry

Do podania:

  • kasza kuskus wymieszana z oliwą/masłem, odrobiną kuminu, kurkumy, słodkiej papryki i świeżą, posiekaną kolendrą

Wykonanie:

Mięso pokrój w większe kawałki (ok. 4 x 4 cm) i obtocz we wszystkich przyprawach oraz 2 łyżkach oliwy. Tak przygotowane mięso odstaw do lodówki na kilka godzin, a jeżeli nie masz czasu to chociaż na pół godziny.

Piekarnik rozgrzej do 180 stopni.

Na patelni porządnie rozgrzej pozostałą część oliwy i smaż partiami mięso. Powinno się smażyć na wysokim ogniu z każdej strony, aby zamknęło pory, a całą swoją soczystość zostawiło w środku. Jeżeli nie masz tak dużej patelni, wołowinę smaż partami, aby kawałki bardzo się nie stykały i nie wychładzały temperatury. Wołowina powinna się smażyć, a nie gotować.

Tak podsmażone mięso przełóż do tagine lub innego żaroodpornego naczynia. Zalej wodą tak, by ta całkowicie pokryła wołowinę. Przykryj i włóż do pieca na ok. 1,5 godziny.

W tym czasie pokrój w drobną kostkę cebulę, śliwki na połówki. Podpraż na suchej patelni migdały i sezam. Kolendrę drobno posiekaj. Gdy mięso nieco zmięknie (po ok. 1,5 h) dodaj cebulkę, śliwki i miód. Ponownie przykryj i duś kolejne 1,5 godziny. Na ostatnie 20 minut możesz odkryć pokrywkę, by sos się nieco zredukował i zgęstniał.

Kawałki mięsa w sosie podawaj posypane podprażonymi migdałami, sezamem i kolendrą. Najlepiej z kaszą kuskus doprawioną przyprawami i świeżą kolendrą.

Reklamy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.