Puree z dyni

Sezon na dynię powoli rozpoczyna jesień. Piętrzące się ogromne pomarańczowe kule jeszcze do niedawna kojarzyły się wyłącznie z Halloween. A przecież to uniwersalne warzywo można wykorzystywać do całej masy potraw. Od słodkich poprzez wytrawne. Dynia ma mnóstwo różnorakich odmian. Niektóre posmakują Wam bardziej, drugie pewnie nieco mniej. Jedną ze smaczniejszych i popularniejszych jest odmiana Hokkaido – mniejsza, mocno pomarańczowa dynia o twardym, słodkawym miąższu. Nie jest tak włóknista i rozpadająca się jak jej koleżanki, więc będzie się świetnie nadawała do wielu potraw. Ponadto pamiętajcie, że niepozorna dynia jest niezwykle zdrowa, posiada antyrakowe właściwości, zawiera sporo luteiny dobrej dla wzroku, do tego oczyszcza, odtruwa i usuwa nadmiar wilgoci z organizmu (coś dla zakatarzonych!). Na domiar dobrego, jest bardzo małokaloryczna, więc spokojnie możemy ją jeść w dużych ilościach.

Na początek postanowiłam przygotować bazę do dyniowych potraw czyli puree. Tak przygotowane warzywo możemy wykorzystywać do wykonania zup, placków, ciast, musów, nadzień czy różnej maści klusek. Za jednym razem możemy przyszykować większą ilość puree, aby mieć już gotową bazę do kolejnych potraw – to znacznie skróci ich czas przygotowania. Ponadto, takie puree możemy bez problemu mrozić, aby cieszyć się dyniowymi smakołykami przez cały rok.

Składniki na 1 miseczkę puree:

  • pół dyni Hokkaido

Wykonanie:

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.

Dynię kroimy na mniejsze części (połówkę kroję na 4 części). Z każdej części usuwamy za pomocą łyżki pestki, tak aby została tylko twarda, zwarta część warzywa. Pestek nie wyrzucamy – można je upiec. Każdą część owijamy w folię aluminiową i wkładamy na blachę do rozgrzanego piekarnika. Pieczemy ok. 40 minut, aż dynia zmięknie.

Wyjmujemy z piekarnika, studzimy, zdejmujemy folię. Za pomocą łyżki oddzielamy miękki miąższ od skórki – takie cząstki można też obrać ze skórki po prostu nożem, ale łyżka bardzo dobrze sobie radzi.

Oddzielony od skóry miąższ blendujemy na puree za pomocą blendera lub gdy go nie posiadamy, rozgniatamy tłuczkiem do ziemniaków na gładką masę. Gotowe!

Gotowe puree wykorzystujemy od razu lub przechowujemy w lodówce, pod przykryciem. Możemy go również zamrozić.

Reklamy

10 thoughts

    1. Ja też miałam kilka nieudanych z nią spotkań. Dużo zależy od rodzaju dyni i sposobu jej przyrządzenia – ja polecam właśnie Hokkaido. A jeżeli chodzi o smaczne przepisy, już niebawem się pojawią :-) Mam nadzieję, że polubisz to zdrowe warzywo! :-)

  1. ja jem puree z samej dyni, bądź dynię pieczoną codziennie! jestem fanką i chociaż przed chwilą pochłonęłam właśnie taką miseczkę z dodatkiem cynamonu to wpadłabym do Ciebie na kolejną :)

Dodaj komentarz