Thai green curry – Oryginalne tajskie zielone curry

Thai green curry, czyli tajskie zielone curry to najpopularniejsza wersja tego dania – zarówno w polskich restauracjach jak i w samej Tajlandii. Pikantne i o tak ważnym w Krainie Uśmiechu balansie smaków – słony miesza się ze słodkim, kwaśny z gorzkim. Niczego nie jest za dużo ani za mało. Tajskie curry charakteryzuje się szybkością przygotowania, półpłynną konsystencją i oniemiającą kubki smakowe eksplozją smaków. Jeżeli nie mieliście wcześniej styczności z tą kuchnią, będziecie oczarowani.

Warto na pewno zaopatrzyć się w oryginalne tajskie składniki takie jak sos rybny, ostrygowy czy bazę – pastę curry. Nie warto tutaj szukać zamienników czy czegoś pomijać, to już nie będzie to samo. Oryginalne zielone curry pełne jest warzyw bardzo trudno dostępnych w Polsce, takich jak tajski bakłażan czy bakłażan groszkowy, dlatego moja wersja jest delikatnie spolszczona. Dobrałam po prostu warzywa pasujące kolorem i Wam również polecam to zrobić. Na końcu obowiązkowe lekko anyżowe listki tajskiej bazylii, witajcie w Tajlandii.

Składniki na 2 porcje:

  • 1 łyżka pasty green curry
  • 0,5 litra mleka kokosowego
  • kilka listków limonki Kaffir – najlepiej kupić mrożone, z racji tego, że w Polsce jeszcze nie da się dostać świeżych, suszone natomiast są mnie aromatyczne
  • 1 papryczka zielonego chilli odmiany bird eye
  • kilka różyczek kalafiora
  • kilka pędów bambusa
  • pół zielonej papryki
  • pół małej cukinii
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 2 łyżki sosu ostrygowego
  • 1 łyżka cukru palmowego lub trzcinowego
  • sok z jednej limonki
  • dodatkowo – pierś z kurczaka, 2 garści krewetek lub ok. 100 g tofu – u mnie kurczak

Do podania:

  • ryż jaśminowy
  • listki tajskiej bazylii (holy basil)

Wykonanie:

Warzywa myjemy i kroimy. Cukinię i paprykę w dosyć grubą kostkę. Chilli w drobne talarki. Różyczki kalafiora rozdzielamy. Pędy bambusa powinny być już pokrojone, z zalewy.

W zależności, czego używamy – kurczaka umyć, oczyścić i pokroić w kostkę; tofu pokroić w większą kostkę; krewetki obrać i oczyścić. Jeżeli używamy tofu – smażymy je na kilku łyżkach oleju na złoto. Kurczak lub krewetki ugotują się już w sosie.

Rozgrzewamy wok lub patelnię – cały czas trzymamy ją na dość dużym ogniu. Rozcieramy łyżkę pasty green curry i dodajemy mleko kokosowe. Liście limonki Kaffir rozdzieramy na połówki, w palcach i dodajemy do sosu. Mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Dodajemy wszystkie pokrojone warzywa i kurczaka lub krewetki (ewentualne tofu dodajemy na końcu). Gotujemy ok. 5 minut. Na końcu dodajemy wszystkie przyprawy – cukier, sosy rybny i ostrygowy, sok z limonki. Jeżeli używamy – teraz dodajemy tofu. Gotujemy jeszcze 2 minuty. Warzywa mają być wciąż chrupiące.

Podajemy z listkami tajskiej bazylii oraz osobno z ryżem jaśminowym.

19 thoughts

  1. Powiem krótko to pani curry jest tajsko podobne, proponuję wejść na YouTube i obejrzeć jak tajski kucharz gotuje zielone curry. Albo polecam inną metodę, pojechać tak jak ja do Tajlandii, i w pięknym mieście Chiang Mai zapisać się do tajskiej szkoły gotowania, po kilku tygodniach będzie pani specjalistą na europejską miarę bo Tajowi nigdy nie dorównamy on to ma we krwi.
    Proszę się nie obrażać za słowa krytyki ale jako kucharz staram się być zgodny z tradycją i sposobem podania, jeśli chodzi o kuchnie regionalne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.