Kruche ciasto z owocami i pianką

Letnie ciasta to przede wszystkim ciasta łatwe. Bez większych kombinacji, z dużą ilością owoców. Na te cięższe przyjdzie czas jesienią. Tymczasem cieszę się słońcem i piekę osławione już kruche ciasto z pianką i owocami. W sam raz do popołudniowej herbatki, na świeżym powietrzu.

Inspiracja: http://www.mojewypieki.com/przepis/kruche-ciasto-z-malinami-i-lekka-budyniowa-pianka

Składniki na blaszkę o wymiarach ok. 20 x 30:

Składniki na spód i wierzch:

  • 4 żółtka
  • 250 g masła
  • 2,5 szklanki mąki pszennej
  • 3 łyżki cukru

Składniki na piankę:

  • 4 białka
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 16 g cukru wanilinowego
  • 6 łyżek mąki ziemniaczanej
  • ¼ szklanki oleju

Dodatkowo:

  •  owoce – u mnie maliny i jagody

Wykonanie:

Rozpoczynamy od zrobienia kruchego ciasta. Jajka rozdzielamy na żółtka i białka. Do żółtek dodajemy pokrojone w kawałki masło, mąkę oraz cukier. Krótko zagniatamy do połączenia składników, dzielimy na dwie części (mniejszą i większą) i wsadzamy do lodówki do schłodzenia na ok. 1 godzinę lub na całą noc.

Po schłodzeniu, piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Blachę wykładamy papierem do pieczenia (lub smarujemy masłem i obsypujemy mąką). Na tak przygotowaną formę ścieramy na tarce, na grubych oczkach większą część naszego ciasta. Starte ciasto delikatnie dociskamy i wypełniamy dziury. Można klasycznie rozwałkować ciasto i przenieść do formy. Ciasto dziurkujemy widelcem i wkładamy na 20 minut do podpieczenia. Po tym czasie wyciągamy i całkowicie schładzamy (najlepiej w lodówce). Piekarnika nie wyłączamy.

W czasie chłodzenia spodu ubijamy białka na bardzo sztywną pianę. Następnie partiami dodajemy cukier, a później, również partiami, mąkę. Na końcu bardzo powoli, cały czas miksując, wlewamy strużką olej. Sztywna piana wówczas sporo opadnie, to naturalny proces.

Na schłodzony spód rozsmarowujemy delikatnie pianę, na niej układamy dosyć ciasno owoce i całość posypujemy drugą częścią schłodzonego ciasta kruchego. Możemy je zetrzeć na tarce lub rozetrzeć rękami.

Pieczemy 40 minut.

Reklamy

One thought

Dodaj komentarz