Zakwas na żurek

Święta, nieważne czy te Bożego Narodzenia czy Wielkanocne, to magiczny czas. Jest radośniej, rodzinnej, cieplej na sercu. Jedzenie też smakuje inaczej, odświętniej. Te same potrawy przygotowywane bez okazji, nie maja tej mocy. Dlatego zachęcam Was do przygotowania różnych smakołyków. Świąteczną serię rozpoczynam zakwasem na żurek. Mimo, że możecie go bez problemu kupić w sklepie, domowy, jak to domowy, smakuje po prostu lepiej i jest śmiesznie prosty. Wystarczy wszystkie składniki wrzucić do słoika, odczekać kilka dni i ugotować zupę.
Nie będę wnikać w odwieczny konflikt żurek-barszcz biały-zalewajka. Zależnie od regionu, tradycji, zupy te niczym się nie różnią bądź różnią się znacząco. W moim domu rodzinnym nigdy nie było wyraźnego rozdzielenia pomiędzy żurkiem a barszczem, a zalewajki się nie przyrządzało. W każdym razie, przychylam się do dosyć sensownego rozwiązania, iż żurek gotowany jest na zakwasie żytnim, zaś barszcz na pszennym. I dlatego właśnie pozwalam sobie nazwać poniższy zakwas zakwasem na żurek :-)

Składniki na ok. 1 litr zakwasu:

  • 1 szklanka mąki żytniej pełnoziarnistej
  • 4 szklanki (1 litr) przegotowanej, ciepłej wody
  • 4 ząbki czosnku
  • kilka kuleczek ziela angielskiego
  • kilka listków laurowych
  • kromka żytniego, razowego chleba

Wykonanie:

Do czystego, wyparzonego litrowego słoja wsypujemy mąkę, zalewamy ją wodą, wrzucamy czosnek, ziele i liście laurowe. Kromkę chleba dzielimy na kilka mniejszych części i także dorzucamy. Słoika nie zakręcamy, a przykrywamy czystą ściereczką, gazą lub talerzykiem. Pozostawiamy na kuchennym blacie ok. 4 dni.
Po tym czasie najlepiej jest zakwas po prostu spróbować, czy jest już odpowiednio kwaśny. W trakcie procesu zakwaszania warto podglądać zakwas czy nie wytworzyła się na nim pleśń. Jeżeli przykrywamy go gazą, najlepiej jest ją codziennie wymieniać na nową. Można też raz dziennie zakwas przemieszać.
Zakwas można trzymać do 2 tygodni w lodówce, oczywiście już zamknięty :-)

propozycja bierze udział w akcji —>
Wielkanocne Smaki - edycja IV

Reklamy

3 thoughts

  1. Żurek powinien być na domowym zakwasie :) Taki jest najlepszy, chociaż sama wielokrotnie korzystałam z kupnego (nigdy z plastiku), bo czas gdzieś mi uciekł i patrzę a to już Wielkanoc ;)

Dodaj komentarz