Khobz – marokański chleb

Marokańskie stragany mają w sobie coś magicznego. Nigdy nie kładą się spać, zawsze częstują świeżym, często jeszcze ciepłym pieczywem. Za kilka groszy. Jedno z naszych milszych wspomnień z Maroka to właśnie chleb, jadany najczęściej na śniadanie. Z masłem, oliwą, miodem. I obowiązkową szklanką słodkiej, orzeźwiającej miętowej herbaty. Dopiero wówczas można zacząć gorący arabski dzień.

Khobz to właśnie nasz zapamiętany z Maroka chleb. Zwyczajny, drożdżowy, na bazie pszennej mąki. Płaski chlebek, często posypany sezamem lub bez niczego. W moim przepisie znajdziecie jeszcze mąkę z pszenicy durum, która nada pieczywu niesamowitej chrupkości i pięknego jasnożółtego koloru. Warto wypróbować, chociaż i ze zwykłą mąką będzie pysznie.

 

khobz

Składniki na 4 duże chlebki:

  • 1 szklanka mąki semoliny
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 łyżeczka soli
  • pół łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka świeżych drożdży
  • 2 łyżki oleju
  • ¾ szklanki ciepłej wody

Wykonanie:

Drożdże rozpuszczamy w wodzie z dodatkiem cukru. Dodajemy sól i obie mąki, wyrabiamy elastyczne ciasto. Na końcu dodajemy olej. Gładkie ciasto przykrywamy ściereczką i pozostawiamy na godzinę do wyrośnięcia.

Po tym czasie ciasto dzielimy na 4 części i rozpłaszczamy nie zbyt cienko rękoma na kształt placka (można to zrobić wałkiem). Znów przykrywamy ściereczką do podrośnięcia na ok. 30 minut.

W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 200 stopni. Podrośnięte khobz wstawiamy do pieca na ok. 15 minut.

Podajemy gorące.

14 thoughts

  1. Lubię takie „wynalazki” (jak ja to mówię ;). Są świetne i na przekąskę i jako dodatek do dania. Takiego jeszcze nie robiłam, więc czas najwyższy :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.