Harira – marokańska zupa

Jesienią i zimą chętnie przenoszę się w ciepłe kraje, chociażby na talerzu. Dużo rozgrzewającego chilli, orientalnego kuminu, imbiru, nie żałuję przypraw. Dzisiaj zabieram Was po raz kolejny do Maroka na zupę. Zupę nie byle jaką, bo ramadanową, która ma dostarczać siły po postnym okresie. W założeniu ma być to oczywiście zupa, ja zrobiłam coś bardziej na kształt gulaszu. Jeżeli chcecie prawdziwą zupę, dolejcie po prostu pół litra wody więcej. I niech nie zwiedzie Was nazwa, zupa ta jest bardzo syta i nie potrzebuje drugiego dania, co najwyżej deser ;-) Klasycznie podawana z ciepłym pieczywem, harrisą i daktylami. Rozgrzeje każdego zmarźlucha, zapraszam.

harira

Składniki na 4 porcje:

  • 400 g wołowiny (może być np. karkówka)
  • 1 litr wody
  • ¼ szklanki czerwonej soczewicy
  • 1 szklanka zielonej soczewicy
  • ¾ szklanki cieciorki – z puszki lub surowej
  • 1 szklanka passaty pomidorowej
  • 1 puszka krojonych pomidorów (lub 2-3 świeże)
  • 1 cebula
  • 2 marchewki
  • 2 łyżeczki kuminu
  • 1 łyżeczka mielonego imbiru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka ostrej papryki
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • Pół łyżeczki szafranu
  • pół łyżeczki mielonych nasion kolendry
  • 2 ziarna ziela angielskiego
  • 2 łyżeczki soli
  • 2 ząbki czosnku
  • pęczek kolendry
  • 2 łyżki oleju
  • 1 limonka

Do podania:

  • świeży chleb
  • daktyle
  • harissa

Wykonanie:

Mięso umyć, oczyścić i pokroić w kostkę. Marchewkę i cebulę umyć, obrać i także pokroić w kostkę.

Na dnie dużego garnka rozgrzać olej, wrzucić mięso, obsmażyć szybko ze wszystkich stron, dodać warzywa, wszystkie przyprawy razem z posiekanym czosnkiem, chwilę smażyć. Dodać passatę i pomidory. Wymieszać.

Dodać obie rodzaje soczewicy i surową cieciorkę (z puszki dodajemy na końcu). Zalać wodą. Dodać kilka gałązek kolendry. Wymieszać. Gotować pod przykryciem ok. 30-40 minut.

Na końcu dodać cieciorkę (jeżeli używamy z puszki, surową dodajemy na początku). Gotować jeszcze 5 minut.

Podawać gorącą, skropioną sokiem z limonki, z pieczywem, daktylami i pastą harissą.

Reklamy

5 thoughts

Dodaj komentarz