Cześć,
dziś będzie krótko :)
Kiedy w 2014 roku (JACIE… :D) zakładałam Poproszę dokładkę, moim światem była kuchnia – przepisy, garnki, smaki. Z czasem pojawiły się podróże. Było w tym dużo radości, ale z czasem coś zaczęło mi umykać. Coraz mniej czułam, że to naprawdę “moje miejsce”. Za bardzo goniłam, ślepo podążałam za trendami, a brak “lajków” i zaangażowania społeczności doprowadzała mnie do frustracji. Przestałam lubić to miejsce.
Dlatego zrobiłam pauzę. Prawie dwuletnią. Internet nie lubi przerw, ale ja potrzebowałam oddechu.
I wiecie co? Dziś wracam – w nowej formule. Nadal będą smaki, ale bardziej te z podróży. Lokalne potrawy, kulinarne odkrycia, opowieści z targów, kawiarni i uliczek, w których lubię się zgubić. Ale też więcej o samych podróżach – świadomych, nieśpiesznych, bez odhaczania punktów na liście. I w trybie “głowy bez pracy”. Zwalniam. Zwalniam świadomie i chcę Wam pokazać, jak zdrowo łączyć podróże z pracą, jak realnie cieszyć się z podróży i jak fajnie wejść w “tu i teraz”.
Chcę Wam pokazywać, że podróże to nie gonienie. To chwile: kawa o poranku w zatłoczonej kawiarni, zapach chleba z lokalnej piekarenki, rozmowy na migi, w języku którego nie znasz lub próbujesz się uczyć, smak lokalnych potraw, uśmiech przechodniów.
—
Co się zmienia?
Dotąd otrzymywaliście powiadomienia o nowych postach przez subskrypcję mojej strony. Teraz ruszam z czymś, co jest mi dużo bliższe – moim Świadomym Newsletterem Poproszę Dokładkę.
To miejsce, gdzie będę pisać o swoich doświadczeniach, porażkach, załamkach, wtopach, ale i małych sukcesach i o tym gdzie zjadłam najlepsze lody. Będzie trochę o podróżach solo, które aktualnie odkrywam. Będzie o mierzeniu się ze swoimi słabościami i pokonywaniu ich krok po kroczku. Bez spamowania – raz na 2–3 tygodnie, wtedy, kiedy naprawdę mam coś do powiedzenia.
—
Chcesz ze mną zwolnić i cieszyć się podróżowaniem od nowa?
Jeśli chcesz dać mi szansę, zapisz się na Newsletter tutaj lub z bocznego panelu po prawej stronie.
Tam czekają też małe niespodzianki i bonusy, które przygotowałam specjalnie dla Ciebie.
Dodatkowo, serdecznie zapraszam na mój Instagram, gdzie treści będą pojawiały się najczęściej.
—
Dziękuję, że byliście ze mną przez te wszystkie lata. I jeśli macie ochotę, towarzyszcie mi w nowej podróży.
Będzie nieśpiesznie, będzie świadomie, będzie smacznie.
Do zobaczenia!
Aleksandra Wnuk

