Jak tylko rzuciłam hasło, że robię ciasto z kiełbasą, kłamstwem byłoby napisać, że wszyscy dookoła podskoczyli z zachwytu. “Ale jak to ciasto, z kiełbasą?” Więc może lepiej byłoby je nazwać chlebkiem albo po prostu wypiekiem? Oczywiście zwał jak zwał, ale dla mnie nie ma lepszej, piknikowej przekąski niż właśnie takie ciasto. Można je upiec w formie muffinek, babeczek lub po prostu w tradycyjnej keksówce i kroić na grube plastry. Pyszne, sycące, słone od kiełbaski i słodkie od śliwek. Połączenie idealne. Dodatki możecie oczywiście dowolnie modyfikować, dodać żółty ser, ulubione warzywa, orzechy. Do tego kieliszek dobrze schłodzonego prosecco i możemy wyruszyć na piknik!
Inspiracja: Rachel Khoo
Składniki na ciasto pieczone w małej keksówce:
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej!
- 1,5 szklanki mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka soli
- spora szczypta pieprzu
- 4 małe jajka
- 100 ml mleka
- 150 ml oliwy lub dobrego oleju
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
- 1 mała kiełbaska (u mnie dwie cienkie frankfuterki)
- mała garść suszonych śliwek
Wykonanie:
Piekarnik nagrzej do 180 stopni. Formę wyłóż papierem do pieczenia.
Mąkę przesiej do miski, dodaj proszek do pieczenia, sól i pieprz.
W drugiej misce ubij trzepaczką jajka, dolej mleko, olej oraz jogurt. Wymieszaj.
Kiełbaskę i śliwki pokrój w drobną kostkę i dorzuć do mąki.
Do miski z jajeczną masą powoli wsypuj zawartość drugiej miski i krótko mieszaj łyżką lub szpatułką, tylko do połączenia składników.
Ciasto przelej do formy wyłożonej papierem, wstaw do pieca i piecz ok. 40-50 minut.
Ostudź i podawaj.
