Site icon Poproszę Dokładkę

Pączki klasyczne/Jak usmażyć idealne pączki

Reklamy

Pączki. Klasyczne z nadzieniem różanym.  Polane lukrem. Nie mogłam się oprzeć żeby ich nie zrobić. W zasadzie nie różnią się niczym od zwykłego drożdżowego ciasta, jeżeli chodzi o przygotowanie. Najwięcej problemów nastręcza samo smażenie. Bo tłuszcz, dużo tłuszczu, jeszcze więcej tłuszczu, temperatura smażenia, pryskanie no i generalnie to lepiej wybrać się do cukierni. A tam, świeżutkie pączki z głęboko mrożonego ciasta, z dodatkiem jajek w proszku, okraszone konserwantem. Sami zdecydujcie co wolicie ;-)

A tak serio, polecam, naprawdę. Ten jeden raz w roku można się poświęcić, a gwarantuje Wam, że pączek z cukierni już nigdy nie będzie Wam smakował!

Inspiracja: http://www.kwestiasmaku.com/kuchnia_polska/tlusty_czwartek/paczki_najlepsze/przepis.htmlhttp://www.mojewypieki.com/przepis/paczki-przepis-iv

Kilka uwag przed przystąpieniem do przygotowywania pączków:

Składniki na około 20 pączków:

 Wykonanie:

Rozpoczynamy od rozczynu – lekko podgrzewamy mleko, rozpuszczamy w nim drożdże wraz z cukrem. Mieszamy i odstawiamy na parę minut do rozpoczęcia pracy przez drożdże (zaczną bulgotać, pienić się).

Do rozczynu dodać pozostałe składniki na ciasto i dokładnie wymieszać łyżką. Następnie rękami wyrobić gładkie, elastyczne ciasto (zajmie to ok. 10-15 minut). Staramy się nie podsypywać ciasta duża ilością mąki, aby było jak najdelikatniejsze. Tak przygotowane ciasto przykrywamy ściereczką i pozostawiamy do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę do 1,5.

Wyrośnięte ciasto krótko wyrobić, aby pozbyć się pęcherzyków powietrza, a następnie rozwałkować na stolnicy na grubość ok. 1,5 – 2 cm. Z ciasta wykrawamy krążki o średnicy ok. 6-7 cm, najlepiej szklanką. Jeżeli pączki chcemy nadziać przed smażeniem to robimy to właśnie teraz. Na każdy krążek nakładamy troszkę konfitury i zlepiamy, jak pieroga, tak aby nadzienie nie mogło wypłynąć. Tak przygotowane krążki lub kulki układamy na podsypanej mąką blaszce bądź stolnicy i znowu przykrywamy ściereczką do napuszenia, tym razem na ok. 30 minut.

W tym czasie rozgrzewamy powoli tłuszcz, z naciskiem na powoli aż osiągniemy temperaturę 175 stopni (odmierzamy bądź termometrem cukierniczym bądź metodą z odrobiną ciasta). Przygotowujemy także naczynia wyścielone ręcznikami papierowymi, na które będziemy odkładać usmażone pączki.

Po napuszeniu pączków, smażymy je w rozgrzanym tłuszczu po 2-3 minuty z każdej strony i usmażone odkładamy na przygotowane papierowe ręczniki.

Jak chwile ostygną, możemy nadziewać (jeżeli nie zrobiliśmy tego przed smażeniem) oraz lukrować. Posypujemy cukrem pudrem po przestudzeniu.

Pamiętajcie, że Tłusty Czwartek bez zjedzonego pączka zwiastuje nieszczęście, a i tradycję należy kultywować! :-)

Exit mobile version