Odkąd pierwszy raz spróbowałam tajskie curry, oszalałam. Bogactwo i niesamowity balans smaków ukryty w tak prostym i szybkim daniu. Przy tym zdrowym i lekkim. Czy może być lepiej? :-) Absolutnie genialne!
Składniki na 4-6 porcji:
- 1 litr mleczka kokosowego
- 2 duże łyżki pasty żółtej curry
- 1 batat
- 1 żółta papryka
- 1 marchewka
- 2 garści fasolki szparagowej
- 6 listków limonki Kaffir
- 2 łyżki cukru trzcinowego
- 3 łyżki sosu ostrygowego
- 4 łyżki sosu rybnego
- 1 papryczka chilli
- 2 limonki
- opcjonalnie: 1 pierś kurczaka
Wykonanie:
Batata i marchewkę obieramy. Z papryki wydrążamy środek, fasolkę oczyszczamy z końcówek. Wszystkie warzywa wyjemy i kroimy na mniejsze części – kosteczkę lub paseczki.
Jeżeli używamy kurczaka, kroimy go na cieniutkie paseczki.
Na patelni rozgrzewamy pastę curry, dolewamy mleczko kokosowe, dokładnie mieszamy. Dodajemy rozdarte liście limonki kaffir i warzywa. Gotujemy ok. 15 minut, aby batat mógł zmięknąć.
Dodajemy papryczkę chilli, cukier, sosy. Mieszamy i na końcu wrzucamy kurczaka. Gotujemy jeszcze chwilkę i po wyłączeniu źródła ciepła, doprawiamy sokiem z limonki. Posypujemy kolendrą.
Podajemy z ryżem jaśminowym.
