Site icon Poproszę Dokładkę

Domowy sos karmelowy

Reklamy

Do tej pory karmel wydawał mi się zbyt trudny, żeby zrobić go ot tak, po prostu, w domu. W końcu jednak przyszedł Dzień Dziecka, “dziecko” zamarzyło o domowym Twixie,  a jak już domowy batonik no to przecież nie z kupnym karmelem… I tak powstał najlepszy na świecie, ekspresowy sos karmelowy. Chociaż przepis na niego zawarłam w przepisie na domowego Twixa, nie chciałam, aby sam karmel gdzieś przepadł w blogowych czeluściach. Zdecydowanie zasługuje na osobną pozycję. Do wszelakich ciast, jako polewa do lodów czy innych deserów albo po prostu do wyjadania łyżeczką ze słoiczka… absolutnie konieczny do zrobienia!

Składniki na jeden, mały słoiczek:

Wykonanie:

Cukier rozsypcie na dużej patelni, na całej jej powierzchni i podgrzewajcie na średnim ogniu. Nie mieszajcie acz pilnujcie! Cukier ma się rozpuścić i nabrać bursztynowego koloru. Będzie to trwało kilka minut. Uważajcie, żeby w tym momencie nie spalić karmelu!

Następnie wlejcie do roztopionego cukru połowę śmietanki i mieszajcie. Roztopiony cukier wówczas znowu się zetnie, ale pod wpływem ciepła powinien z powrotem nabrać płynnej konsystencji. Dolejcie pozostałą część śmietanki i ponownie mieszajcie do całkowitego rozpuszczenia i zagotowania mieszaniny. Podgotujcie kilka minut aż karmel przyjemnie zgęstnieje.

Odstawcie z ognia, doprawcie szczyptą soli i przelejcie do czystego słoiczka. Karmel jeszcze sporo zgęstnieje. Powinien mieć miękką, smarowną konsystencję, ale nie lejącą.

Exit mobile version